Reklama

    25 sposobów na przebój w stylu pop

    MiniaturkaMuzykę popularną, czyli po prostu pop, słyszymy codziennie. Rano, zaraz po włączeniu radia, w pracy, w samochodzie, z innego samochodu, w sklepie, w telewizji. I tak codziennie, od rana do wieczora.

    Można lubić ten rodzaj dźwięków lub nie, ale nie da się zaprzeczyć, że co najmniej 75 procent odtwarzaczy muzyki na świecie opanowane zostało przez produkcje z gatunku pop. Mamy dla Was kilka porad, których zastosowanie pomoże Waszym utworom wdrapać się na szczyty list przebojów i zawładnąć słuchaczami na co najmniej kilka dni, a w najlepszym razie na wiele długich lat.

    Zdjęcie

    1.W muzyce pop obowiązują pewne niepisane reguły. Stosując się do nich, mamy szansę na to, że nasze utwory przetrwają w walce o popularność wśród setek innych propozycji, które pojawiają się w eterze każdego dnia. Przede wszystkim utwór, który ma być popularny, musi się wyróżniać i przyciągać uwagę odbiorców czymś oryginalnym i nietypowym. Równie ważne jest to, by dla tej samej kompozycji pewnych granic nie przekroczyć. Inaczej utwór zostanie odrzucony przez słuchaczy lub ludzi decydujących o jego być albo nie być w mediach. Granice te dotyczą między innymi czasu trwania piosenki, konstrukcji i przebiegu napięcia w utworze. Po prostu musi być chwytliwy temat, zwrotka, refren, druga zwrotka, drugi refren i kolejno parę atrakcyjnych zmian zakończonych refrenem.
    Warto zapamiętać jeszcze to, by w takich sztywnych, od lat ustalonych przez rynek ramach formy pop spróbować podać słuchaczom coś zupełnie innego od reszty...

    2.Produkcje pop aż proszą się o to, by wykorzystywać w nich wszelkie nowe brzmienia i stosować najnowsze efekty. Jest to gatunek, w którym koniecznie wypada używać sprzętu i wtyczek, które ledwie dzień wcześniej ujrzały światło dzienne. Spektakularne przykłady zastosowania najnowszych technologii w historii pop to efekt flanger w utworach grupy The Beatles, tzw. efekt Cher w utworze Cher, czy dziwaczny, komputerowy pad w ostatnim utworze zaproponowanym przez duet 50 Cent/Justin Timberlake. Miej oko na wszystkie nowe gadżety, najnowszy sprzęt, supermodne brzmienia i najnowsze sztuczki, a Twoje utwory szybko zyskają aprobatę odbiorców.

    3.Brzmienie jest bardzo ważne. Jednak nie wszystkie partie w utworze muszą brzmieć powalająco. Słuchając wielu znanych utworów, zauważymy, że zawsze jedne ścieżki brzmią w nich świetnie, natomiast inne, te, na których nie skupia się uwaga słuchaczy (takie jak pady czy elektryczny bas), wypełniają tło i po prostu grają swoje najzupełniej przeciętnymi barwami. Gdyby wszystkie ścieżki bez wyjątku wyróżniały się brzmieniem, zrobiłby się z tego niezły bigos, prawda? To główne składniki utworu powinny zabrzmieć najlepiej, jak to jest możliwe. Skupmy się na tym, by dla takich partii uzyskać jak najlepszą jakość dźwięku i najlepsze brzmienie. Tak, by można było te partie potem wyciągnąć w miksie na wierzch i zrobić z nich główną atrakcję utworu.

    4.Dobry wstęp to podstawa. Nie można go zignorować. Ostat nimi czasy w niektórych przebojach wstęp ma od razu postać refrenu albo pierwszej zwrotki. Lepszą rzeczą jest jednak zrobienie krótkiego intro i umieszczenie w nim jakiegoś charakterystycznego brzmienia. Chodzi o to, by utwór był dzięki temu od razu rozpoznawalny przez słuchaczy. Kojarzycie utwór z dziwnym głosem śpiewającym w intro "ułła ułła ułła ułła"? Tak, to stary przebój Bon Jovi. Michael Gray we wstępie swojego hitu Weekend zaproponował pocięte dźwięki i kłującą uszy linię syntezatora. Jeszcze jakiś przykład charakterystycznego intro? W utworze Mike And Mechanics pt. Another Cup of Cofee mamy na początku charakterystyczne uderzenia perkusyjne, a w Apologize One Republic tajemnicze jęki Timbalanda w oddali. Słysząc te dźwięki, od razu wiemy, co będzie grane.

    5.Intro nie powinno trwać dłużej niż 20 sekund. Najlepiej, gdy linia wokalu wejdzie po około 15 sekundach trwania utworu. Dla dłuższego wstępu w utworze pop powinniśmy przygotować sobie naprawdę niezłe alibi.

    6.Zakończenie też jest ważną rzeczą. W praktyce mamy do wyboru dwie opcje. Albo zakończyć utwór wyciszeniem, albo spektakularnie go zatrzymać. Drugą opcję najlepiej stosować w przypadkach, gdy będziemy mieli pewność, że po nagłym zatrzymaniu słuchacz powie: "Wow! Niezłe!", i uruchomi odtwarzanie jeszcze raz. Wyciszenie sprawdza się w kawałkach z zapętlonym na końcu chwytliwym refrenem, tematem lub solówką. Wyciszony utwór odlatuje w głośnikach gdzieś daleko, ale słuchacz i tak wie, że może go za chwilę ponownie włączyć. Sprawdźmy więc, jakie zakończenie brzmi najlepiej w naszych przebojach. Gdy wyciszamy utwór, wykorzystajmy w tym celu funkcję automatyki w sekwencerze. Po ustawieniu jakiegoś wariantu wyciszenia posłuchajmy, najlepiej z boku lub z drugiego pomieszczenia, czy kawałek "chowa się" właściwie - nie za wolno i nie za szybko.

    7.Najważniejszą partią w utworach pop jest linia wokalna. Lecz oprócz tego musi być coś jeszcze - chwytliwy temat, zagrywka, partia wpadająca w ucho. Może to być cokolwiek, o ile przykuwa uwagę słuchacza i stanowi wsparcie dla linii głosu. Jeżeli nie możemy wymyślić nic ciekawego, powtórzmy ścieżkę głównego wokalu przy użyciu jakiegoś instrumentu, gitary, syntezatora, fletu itp. Należy uważać, by linia taka nie zdominowała utworu i nie była bardziej atrakcyjna niż linie refrenu czy zwrotki. Chociaż może czasem, w niektórych przypadkach, jest to nawet pożądane. Przykład, jaki przyszedł mi w tym momencie do głowy, to utwór grupy Liquido Narcotic, któremu prowadząca linia syntezatora załatwiła właściwie cały sukces.

    8.Wykorzystaj w swoim utworze wynalazek stereo. Sprawdzony chwyt stosowany od paru dziesięcioleci polega na podkreśleniu chwytliwych fragmentów utworu, najczęściej refrenów, poprzez użycie zdublowanych i rozłożonych maksymalnie w panoramie ścieżek. Najczęściej są to ścieżki gitar i wokali. Jeśli chodzi o wokale, mogą to być zarówno partie chórków, jak i główne linie. Pamiętajmy przy tym o kompatybilności głównego wokalu z trybem mono. Klasyczny przykład podkreślenia refrenu przez dodanie głosów rozłożonych w stereo można znaleźć w utworze Nothing In My Way grupy Keane. Lenny Kravitz też stosuje tę sztuczkę z powodzeniem w większości swoich przebojów.

    9.Produkując muzykę pop, powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na poprawność odsłuchu naszych produkcji w systemach monofonicznych. O ile jazz czy klasyka słuchane są najczęściej na dobrych zestawach hi-fi stereo, o tyle pop można usłyszeć wszędzie. Nawet w starym, zdezelowanym głośniku przy karuzeli w Krynicy Morskiej czy radyjku przyczepionym do roweru wędkarza na Mazurach (oba przypadki z życia wzięte). Jeżeli nie zadbamy o poprawność z mono, wędkarz może nic nie usłyszeć z naszej produkcji podczas swojej eskapady. Dlatego przed zakończeniem pracy nad miksem zawsze włączmy odtwarzanie z aktywną opcją mono na sumie sekwencera lub, jeśli nasz DAW nie oferuje takiej funkcji, z jakąś wtyczką typu monomaker na końcu łańcucha efektów. 10 W muzyce pop obowiązuje zasada "im prościej, tym lepiej". Im mniej dźwięków w aranżach, tym sytuacja jest klarowniejsza i główna linia wokalna ma szansę przebić się na wierzch w miksie. Pamiętajmy, by nie przeładować utworu niepotrzebnymi dźwiękami. Najlepszym sposobem na odchudzenie aranżacji jest uruchomienie odtwarzania po skompletowaniu całości ścieżek i podczas odsłuchu wybranie tych partii, które bez przeszkód można z utworu usunąć. Jeżeli dana partia nic nie wnosi do całości i tylko zajmuje miejsce, spokojnie można ją odstawić na bok i wyciszyć. Wyjątkiem jest oczywiście główny wokal, choć w niektórych przypadkach znanych z anteny radiowo-telewizyjnej doszlibyśmy do wniosku, że też właściwie można by go śmiało z utworu wywalić...

    11.Utrzymanie ścieżek w czytelnym porządku to rzecz bardzo istotna. Gdy przeanalizujemy kilka znanych przebojów, okaże się, że w takich utworach dzieje się całkiem sporo pod spodem. A to zmienia się ustawienie pogłosu dla wokalu czy bębnów, a to dodany jest delay, gitary brzmią całkiem inaczej w pierwszej i drugiej zwrotce. Chodzi o to, że przez te kilka minut w utworze powinno ciągle się coś "dziać". Gdy mamy tylko kilka śladów, możemy je jakoś urozmaicić. Posłuchajcie dla przykładu, jak producent Brendan O’Brien bawi się poziomem pogłosu i delaya na głównym wokalu w rockowym przeboju She Builds Quick Machines grupy Velvet Revolver albo jak zwiększa się poziom pogłosu dla wokalu wraz z czasem trwania utworu When You’re Gone z ostatniej płyty Avril Lavigne. Nie wystarczy skopiować kilkakrotnie podkładu do zwrotki i refrenu, by osiągnąć sukces. No dobrze, czasem wystarczy...

    12.Aby uzyskać charakterystyczny dźwięk, który wyróżni nasz kawałek, trzeba zapom nieć o pojedynczych, fabrycznych presetach z instrumentów. To dobre dla amatorów bawiących się w domowe produkcje. Kluczem do sukcesu jest składanie brzmień z kilku różnych warstw. W ten sposób można uzyskać zarówno dźwięki oryginalne, jak i wyróżniające się mocnym brzmieniem, tak pożądanym w produkcjach pop.

    13.Nic nie stoi na przeszkodzie, by łączyć ze sobą dźwięki akustyczne i syntetyczne. Pomimo iż w muzyce pop zdecydowanie dominują ostatnio dźwięki "żywych" instrumentów, także akustycznych, sprawdzoną drogą działania jest połączenie brzmień z dwóch światów: brzmień naturalnych i syntetycznych. Jeżeli masz w kawałku partię gitary akustycznej, dodaj do niej w kilku miejscach ścieżkę o brzmieniu takiej gitary z syntezatora. Taki mariaż jest ostatnio bardzo modny.

    14.Podobna rada dotyczy partii rytmicznych. Jeżeli próbujesz ustawić brzmienie akustycznej stopy, podkreśl je próbką syntetyczną. Jeżeli stopa i bas grają w utworze za słabo, spróbujmy zdublować ich partie za pomocą innych, dodatkowych dźwięków. Ponieważ poruszamy się po krainie popowej innowacji, dodane dźwięki mogą pochodzić z kompletnie dziwacznych źródeł i instrumentów, które ze stopą i basem nie mają wiele wspólnego. Mój patent polega na tym, by do uderzenia stopy w tle dołożyć próbkę nagraną własnym głosem, o brzmieniu, jakiego w tej stopie teoretycznie brakuje. Dla syntetycznego basu sprawdza się natomiast zabieg z dodaniem tej samej partii zagranej oktawę wyżej za pomocą ciepłego lub ostrego padu z ustawionym szybkim czasem ataku i bez wybrzmienia. Spróbuj, a zobaczysz, że utwór od razu ruszy z impetem.

    15.Już pisałem o tym, że wokal to rzecz najważniejsza. Czasami praca nad ścieżkami wokalnymi zajmuje więcej czasu niż nad resztą utworu. Warto poświęcić ten czas na dopieszczenie głównych linii głosu, gdyż to na nich skupia się cała uwaga odbiorców. Popularnym zabiegiem jest kilkakrotne nagranie podstawowej linii wokalnej. Takie ścieżki można złożyć razem w całość w celu uzyskania szerszego brzmienia, można też rozłożyć w panoramie, by zrobiło się przestrzennie. Sprawą istotną jest, by na drodze edycji (nikt nie śpiewa przecież idealnie równo za każdym razem) wyrównać śpiewane głoski i końcówki wyrazów. Skontrolujmy też dokładnie wszystkie dźwięki szeleszczące i syczące (sybilanty).

    16.Współczesny sprzęt i oprogramowanie dają wiele możliwości, by idealnie nastroić głosy w przypadku pewnych niedociągnięć wykonawczych. Istnieją też sprawdzone narzędzia służące do wyrównania podziałów w ścieżkach wokalnych, gdyby wokalista miał kłopoty z poczuciem rytmu i nie trafiał w takt. Pomimo tych udogodnień, lepiej poświęcić więcej czasu podczas nagrań na "złapanie" poprawnych ujęć, niż zdawać się od razu na późniejszy flirt z techniką. Doświadczenie pokazuje, że nagrywając głosy, najlepiej jak to możliwe pod względem wykonawczym, zyskamy masę cennego czasu. Zadbajmy o to, by od razu wszystko zabrzmiało możliwie idealnie.

    17.Tak naprawdę większa część odbiorców słysząc przebój w głośnikach, słyszy tylko linie wokalne i linie głównego tematu. Tym bardziej utwierdza nas to w przekonaniu, że wokal to najważniejsza ścieżka utworu pop. Wokal powinien być najgłośniejszy w miksie. Przygotowując finalny miks w stylu pop, miejmy na uwadze to, by wyciągnąć wokal zdecydowanie do przodu. Jeżeli jest dobra melodia i wokalista dobrze śpiewa, nic się nie stanie, nawet wtedy, gdy ustawimy poziom głośności wokalu odrobinę za głośno w stosunku do podkładu.

    18.Jeżeli wokal jest słabiutki i za nic nie chce przebić się w miksie, nawet pomimo wielokrotnego dublowania, jest na to rada. Trzeba zagrać linię melodyczną wokalu na syntezatorze z ustawioną tłustą, lecz niewyróżniającą się barwą. Tak spreparowaną ścieżką można podeprzeć wokal. To powszechny zabieg stosowany przez producentów pop, szczególnie w refrenach utworów. Dzięki takiemu wsparciu wokale brzmią pełniej i lepiej przebijają się w miksie.

    19.Dla urozmaicenia ścieżki wokalnej użyjmy efektu delay z krótkim odbiciem. Zastosujmy go tylko dla wybranych słów czy nawet głosek. Pomocna będzie tu funkcja zapisu automatyki w sekwencerze. Jeżeli ustawienia efektu na to pozwalają, można zaaplikować odbicie wybrzmiewające w przestrzeni z kanału lewego do prawego lub efekt typu doppler. Zabieg taki nie wpływa na resztę miksu, a pozwala podkreślić niektóre słowa i zbudować dramaturgię w utworze. Podobnym rozwiązaniem jest skopiowanie fragmentów linii wokalnej na inną ścieżkę, ustawienie korekcji w stylu telefonu i delaya z funkcją Mix ustawioną na 100 procent dla sygnału przetworzonego (Wet). Słyszalne będą tylko odbicia poddane mocnej korekcji. Oczywiście takiego efektu nie stosujmy w całej piosence, tylko w wybranych miejscach. No, chyba że ktoś się uprze i wprowadzi w ten sposób nowy, modny trend dla brzmienia popowych wokali...

    20.Rozwiązanie polegające na przesunięciu do wyższej tonacji w refrenach, często występujących na końcu utworu, to zabieg ograny już w setkach utworów przez lata. Jednak ciągle się sprawdza! Nie ma prostszego i lepszego sposobu, by do końca przytrzymać uwagę słuchaczy niż "skok" ze wszystkim o kilka tonów wyżej. Jeżeli jako producent planujesz takie rozwiązanie, upewnij się wcześniej, czy wokalista podoła zadaniu i będzie w stanie wyciągnąć parę nut w tonacji wyższej niż zwykle. Osobiście spotkałem się z przypadkiem, gdy trzeba było jednak posiłkować się specjalnym oprogramowaniem do przestrojenia głosu, aby podobne rozwiązanie zrealizować w praktyce.

    21.Zdarza się, że w utworze zachodzi potrzeba wprowadze nia jeszcze jednej ścieżki, która podciągnie atmosferę. Jeżeli mamy utwór wypełniony dźwiękami po brzegi, taka ścieżka będzie miała kłopoty, by przebić się na wierzch. Spróbujmy w takim przypadku zagrać ją za pomocą instrumentu wybrzmiewającego w wysokim paśmie (kojarzycie brzmienie ksylofonu lub cymbałek?). Taki track nie wpłynie na poziom miksu, a przebije się w głośnikach. Dźwięki tego typu najłatwiej uzyskać za pomocą syntezatorów bazujących na syntezie FM.

    22.Warto czasem postawić na innowacje brzmieniowe. Jeżeli droga działania z brzmieniami naturalnymi wydaje Ci się wyjątkowo nudna, spróbuj sięgnąć po brzmienia z zupełnie innego gatunku, np. podmień ograne próbki bębnów akustycznych brzmieniami przesterowanymi używanymi w gatunku drum’n’bass. To powszechne działanie wśród wyróżniających się popowych producentów - zaskoczyć wszystkich nietypowym brzmieniem kilku ścieżek. Tak właśnie robią najlepsi.

    23.Jeżeli Twój utwór przebije się już mediach, dzieło będzie musiało przechodzić wielokrotnie przez prasę radiowych czy telewizyjnych limiterów. Pamiętaj tu o dwóch istotnych rzeczach. Pierwsza, by mocno wyciągnąć w miksie na wierzch główny bit. Tak, żeby rytm był zawsze słyszalny, nawet po zmasakrowaniu przez najdziwniejsze urządzenia medialne. Nie muszą to być wszystkie ścieżki rytmiczne. Chodzi raczej o stopę i werbel. Posłuchaj, jak brzmią popularne produkcje rodem ze Szwecji (określane mianem nordic pop). Stopa i werbel zawsze są podane w nich prosto do uszu. Drugą ważną sprawą jest to, by kontrolować w miksie najniższe częstotliwości. Jeżeli nie zwrócisz uwagi na to, co dzieje się w paśmie poniżej 60 Hz, może okazać się, że po przepuszczeniu przez urządzenia nadawcze częstotliwości te ściągną poziom miksu nawet o połowę w dół. Zatem sprawdź, odsłuchując na dobrym subwooferze, co słychać w dolnym paśmie. Koniecznie użyj też analizatora widma.

    24.By kawałek nie zanudził słuchaczy na śmierć, spróbuj przetworzyć jakąś partię utworu lub jednej z głównych ścieżek w nietypowy sposób. Potraktuj na przykład całość korektorem z ustawionym pasmem telefonu, dodaj do ścieżki bębnów efekt flangera w drugiej zwrotce, zastosuj efekt distortion dla wokalu. Na przestrzeni całego utworu można wykonać kilka takich zabiegów. To sprawi, że utwór będzie cały czas przykuwał uwagę. Nie można też przesadzać i pakować wszystkich sztuczek naraz. Jeżeli zauważysz, że w jakiejś partii utworu napięcie "siada", to zamiast dodawać w tym miejscu nowe elementy, lepiej usunąć coś z części ją poprzedzającej, tak by napięcie ciągle rosło. Dobrym sposobem na utrzymanie w utworze wysokiego poziomu energii jest użycie w newralgicznych punktach uderzeń typu FX, które podbijają atmosferę. Chodzi o efekty przenikania, narastające szumy, odwrócona próbka talerza itp. Sprawdzają się też konkretne uderzenia, takie jak slide po gryfie gitary basowej przed refrenem itp.

    25.I na koniec jeszcze jedno. Nawet najlepsze efekty nie pomogą, gdy utwór będzie za długi; 3-4 minuty w zupełności wystarczą, by zmieścić w nich przebój, na który złożą się: dobra melodia, wykonanie, oryginalne brzmienie, solidny rytm i właściwa struktura utworu. Powodzenia na listach przebojów!


    Autor: Tomasz Hajduk
    Źródło: www.eis.com.pl

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    4271644
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.