Reklama

    Dobra tenisistka czy rozkapryszona celebrytka?

    MiniaturkaRadwańska nie powinna pozować nago. I to nie z powodów religijnych. Powinna zastanowić się czy chce być kojarzona jako utalentowana sportsmenka, czy celebrytka rozbierająca się dla rozgłosu.

     

    Zdjęcia Radwańskiej zostały opublikowane w najnowszym prasowym wydawnictwie telewizji ESPN „The Body Issue”. Magazyn ów prezentuje sportowców nago. Dwa ze zdjęć Isi pojawiły się wcześniej internecie i wywołały wrzawę. Jeden z księży oraz pewien publicysta katolicki wypowiedzieli się przeciwko tej sesji. Zaraz potem tenisistka została wykluczona z akcji katolickiej, w której promowała Jezusa. Oczywiście podejmując decyzję o rozebraniu się wcale nie musiała słuchać głosów płynących ze środowisko kościelnych, ani z żadnych innych. To była jej własna decyzja. Uważam jednak, że niewłaściwa.

    Pismo „The Body Issue” reklamuje się na swojej stronie internetowej mało błyskotliwym hasłem „Ciała, których pragniemy”. Być może jakiegoś wyjątkowo napalonego czytelnika podniecą fotografie, na których niewidoczne są intymne części ciała. Z pewnością nie będą to zdjęcia Radwańskiej. Przyznajmy szczerze, tenisistka nie jest skończoną pięknością. Nawet w tlenionych blond włosach do seksbomby jej daleko. Poza tym jej sesja jest najgorszą z zaprezentowanych, zaś jej ciało w nieznośny sposób poprawione Photoshopem. Wystarczy porównać sobie te zdjęcia ze zdjęciami Agnieszki w bikini, które łatwo znaleźć w sieci.

    Zdjęcie

    Rzecz w tym, że goła sesja dla tak utalentowanej sportsmenki, jaką jest Radwańska, jest więcej niż niepotrzebna. Nagie zdjęcia zrobione bez żadnego większego celu, jak choćby na rzecz walki z rakiem, są całkowicie zbędne. Takimi sesjami chełpią się celebrytki, które nic więcej w życiu nie osiągną. Z pewnością Agnieszka nie chciałaby, żeby zamiast wimbledońskiego finału, była kojarzona z pozowaniem do tandetnych zdjęć nad basenem wypełnionym tenisowymi piłeczkami.

    To nie pierwsza wpadka tenisistki. Ostatnio głośno było o jej fochach. Najpierw obraziła się na TVN i zakazała dziennikarzom stacji wstępu na swoje konferencje prasowe. Potem portale rozpisywały się o tym, że po przegranym meczu zignorowała swoją przeciwniczkę Sabinę Lisicki. Mam więc nadzieję, że od tej pory Agnieszka Radwańska będzie bardziej uważała na to co robi. I postara się, aby być kojarzona tylko i wyłącznie z sukcesami sportowymi, skutecznie odbijając piłeczki na tenisowym korcie.

    Autor: Robert Patoleta
    Źróło: http://robertpatoleta.bloog.pl

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    4048141
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.