Reklama

    Jesteście gotowi na disco?! Jesteście gotowi na polo?!

    MiniaturkaNareszcie płyta, która od pierwszych do ostatnich taktów budzi uśmiech. Bracia Figo Fagot ośmieszają coś, co i tak z założenia jest żałosne, lecz wystarczy wybrać się do dowolnej dyskoteki pod miastem, by „na własne” oczy i uszy stwierdzić, że disco polo ma się dobrze. Artyści tego „nurtu” żyją na bogato, nie narzekają na brak fanów, a świnki same pchają się do kabiny – że tak polecę po konwencji.

    Kto wątpi niech sprawdzi wyniki sprzedaży – najwięcej płyt spośród wykonawców polskich sprzedał i sprzedaje Bayer Full. O ich sukcesie w Chinach rozpisywano się w swoim czasie.

    Okładka

    Metoda jest prosta; bierzemy instrumentarium, kompozycje (zwrotka, refren, zwrotka, refren, solo, refren), toporny beat i wszystkie inne wyznaczniki stylu  – na przykład brat Figo rewelacyjnie naśladuje śpiew kolesi z dyskotek, szyderczo trzyma tonację. Do tego dopisujemy teksty, które opisują przygody damsko męskie, ale w wersji romantyczno-przaśnej. Musi być ksenofobia, wódka, seks w kabinie i seks przygodny i seks z Cyganem, seksizm, odważne połączenia wąsów i AIDS, ponadczasowe mądrości ludowe, pan Jezus oraz tęsknota za matką. Jest też kilka wulgaryzmów, wiadomo – obniż przekaz zdobędziesz więcej klientów. Projekt powstał jako kontynuacja serialowej grupy.

    Najlepsze teksty: „Zimne ognie twojego języka ślizgają się po skórce pieczywa.”, „A ty mu obciągnęłaś. Sweter bo miał gołe plecy. Nie chciałaś, by się przeziębił. Czy o mnie kiedyś tak zadbałaś?”, „Chłopie wyjmij kalkulator, albo policz se pod kreską (Do diabła, kiedy ostatnio liczyliście coś pod kreską?!). To równanie.”, „Cygan to złodziej i tak już zostanie. Pan Jezus w Biblii ma to zapisane.”, „Za sukami w maju, jak Arab dziewice w raju.”, „Dorota na zieleniaku handlowała. Nać na litość ludziom wciskała. Na imię jej było Dorota.” Historia jakich wiele, też takie znam: ona miała ładną bluzkę i z tego powodu musiała to być miłość, która zaczęła się od seksu w dyskotekowej WC. Ludzie po wsiach to tylko żałosne organizmy, łaknące miłości za wszelką cenę.

    Zdjęcie

    Hitem jest bezwzględnie „Bożenka” – fabuła, muzyka, emocjonalna interpretacja, rytm i słowa to po prostu skecz wsiowych skeczów. Przygoda miłosna, która kończy się weselem jest opowiedziana w „Weselu”, Fagot wpadł i musi się żenić, brat chce go uratować, więc podstawia żuka, ale lepiej żeby nie zwiewali, gdyż: „ta ręka jest ciężka żka żka żka!”. Czkawki można dostać ze śmiechu, przede wszystkim ze sposobu, w jaki jest to wszystko podane. Samo życie!

    Najzabawniejsza pointa wyniknęła chyba jednak trochę nie z zamierzeń Figo i Fagota. Otóż, jest wiele osób, które „Na bogatości” traktują jako regularne, „poważne” disco polo. Nie zdziwię się wcale, jeśli w jakimś Czarnocinie czy innej tancbudzie DJ zapoda „Disco commando”, a sala oszaleje ze szczęścia, a nie ze śmiechu.

    Myk, myk, myk, elegancja francja, myk, myk, myk, disco polo, myk, myk, myk – nucę sobie i się śmieję. Myk, myk, myk…

    Autor: Dawid Brykalski
    Źródło: popmag.pl

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    4130806
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.