Reklama

    Warner Music Poland chce być najlepszy w Polsce!

    Miniaturka"Zmiany, zmiany, zmiany" – tę klasyczną odpowiedź Stanisława Tyma z kultowej komedii Stanisława Barei "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?", można zastosować do polskiego rynku muzycznego.

     

    Bo nastąpiła na nim ważna zmiana. W miejsce EMI Music Poland pojawiła się nowa nazwa, Parlophone Music Poland.    Zmiana jest wynikiem zakupu za 762,5 mln dolarów części koncernu EMI, właśnie Parlophone'u, przez należącą do amerykańskiego biznesmena rosyjskiego pochodzenia, Leonarda Bławatnika, Warner Music Group. Wcześniej Komisja Europejska ds. Konkurencji, pilnująca między innymi tego, aby firmy nie uzyskiwały pozycji monopolisty na europejskim rynku, ustami komisarza Joaquina Almunii zablokowała przejęcie 10 oddziałów EMI oraz części katalogu tej firmy (w tym Parlophone'u) przez Universal, nakazując sprzedaż aktywów jednej firmie fonograficznej.  Skutkiem tego doskonale znany EMI Music Poland przekształcił się w Parlophone Music Poland i 1 lipca 2013 roku stał się częścią Warner Music Group (WMG).

    Zdjęcie

    Wkrótce na polskim rynku z czterech dużych graczy pozostanie trzech. "Jestem prezesem zarządu i dyrektorem generalnym dwóch firm: Parlophone Music Poland, który kiedyś nazywał się EMI Music Poland, i Warner Music Poland (WMP)" – tłumaczy Piotr Kabaj. "Formalnie te dwie firmy staną się jedną, pod nazwą Warner Music Poland, 1 marca 2014 roku. Trwa proces łączenia. Gdy sąd zatwierdzi zmianę, na rynku będzie jedna firma".   
     
    Stało się coś, o czym prezes dwóch, a za kilka miesięcy już tylko jednej spółki, liczył od lat. "Trafiliśmy pod właściwe skrzydła, bo od 2000 roku myśleliśmy o połączeniu, o znakomitej synergii. Bo WMG ma świetny katalog amerykański, my z kolei europejski" – wyjaśnia Piotr Kabaj. Warto zaznaczyć, że efektem zmian jest także powstanie w wytwórni regionu Eastern Europe, obejmującego 12 krajów. Piotr Kabaj został jego szefem. "Właściciel bardzo liczy, że będziemy inwestować na tych rynkach" – mówi.   
     
    To, co się stało, to dobra wiadomość przede wszystkim dla fanów muzyki w Polsce. Ofertę nowego Warnera, który ma w swojej rodzinie takich gigantów jak Eric Clapton, Red Hot Chili Peppers, Linkin Park, James Blunt, Michael Buble, Cher, czy Muse, wzbogacą sławy z EMI, jak Coldplay, Iron Maiden, Kate Bush, Kylie Minogue, David Guetta, a także rzesza legend polskiej muzyki z Bajmem i Beatą Kozidrak, Ryszardem Rynkowskim, Dżemem, T.Love na czele oraz wielu młodszych polskich artystów, cieszących się ogromną popularnością wśród rodzimych melomanów, by wymienić tylko Agnieszkę Chylińską, Melę Koteluk, Sylwię Grzeszczak, Jamala, czy Pezeta.   
     
    Pewne rzeczy się zmieniły, ale pewne pozostały bez zmian. Choćby zainteresowanie firmy polskimi artystami. "Nadal inwestujemy w polskich artystów, a w 70 proc. struktura firmy została taka sama" – podkreśla Piotr Kabaj. Nie muszą się obawiać wielbiciele tak popularnych wydawnictw EMI Music Poland jak "Złota Kolekcja" czy składanek z serii"The Best… Ever!”.">>Złota Kolekcja<< wciąż bardzo dobrze się sprzedaje i staramy się, aby miała odpowiednią ekspozycję w sklepach. Dochodzą nowe tytuły, rewitalizujemy również stare, dokładając do nich często drugą płytę" – mówi prezes. "Pracujemy nad tym, aby wprowadzić tę serię do sprzedaży cyfrowej".    
     
    Warner Music Poland słynął z promocji mocnej muzyki, z katalogów Nuclear Blast i Roadrunner Records. Płyty Sabaton, Nightwish, Porcupine Tree, czy Dream Theater sprzedawały się w Polsce świetnie, a na koncerty wymienionych zespołów waliły tłumy. Warner pod rządami Piotra Kabaja na pewno o takich artystów odpowiednio zadba. "Wyniki sprzedaży Sabatonu czy Dream Theater pokazują, że jest u nas duże zainteresowanie taką muzyką" – zapewnia prezes. Powody do radości będą mieć także miłośnicy muzyki klasycznej. Pod nazwąWarner Classics będą ukazywać się tytuły należące do katalogów EMI Classics, Virgin Classics i Pomaton Classics. Dopieszczeni zostaną również coraz liczniejsi w Polsce miłośnicy czarnych krążków. Warner Music Poland będzie mieć w ofercie sporo analogów, także polskich artystów. Już jest dostępny w Parlophonie katalog Republiki i T.Love, jakiś czasu temu pojawił się w tym formacie nowy krążek Edyty Bartosiewicz "Renovatio" (ma już w Polsce status platynowy).    
     
    Ekipa WMP ma oczy i uszy otwarte na nowych artystów. Śledzi, co dzieje się w sieci i przekonuje najciekawszych twórców do współpracy. Uwadze nie uchodzą też występujący w talent shows. Już w katalogu firmy znajdują się LemON, Piotr Lisiecki, Megitza, a także urocze dziewczyny z Singin' Birds, śpiewające na modłę amerykańskich szlagierów z lat 50., które właśnie nagrały płytę i wypuściły promujący ją teledysk "Mr. Bassman".    
     
    Patrycja Markowska powiedziała o EMI Music Poland, że to firma dialogu. Jak zapewnia Piotr Kabaj, WMP pod jego sterami też chce taką firmą być. "Z polskimi artystami pracujemy już ponad 20 lat i zawsze staramy się wypełniać nasze obowiązki wobec artystów w sposób właściwy" – mówi prezes.  
     
    A czego Piotr Kabaj życzy sobie w 2014 roku? "Żeby mieć przeboje (śmiech). No i złote oraz platynowe płyty. To najważniejsze. Musimy też nauczyć się pracować z WMG, przeszkolić ludzi, zintegrować zespół tak, abyśmy byli najlepszą firmą w Polsce".

    Źródło: www.netfan.pl/www.parlophonemusic.com

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    3969522
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.