Reklama

    Unia Europejska przedłuża życie praw autorskich

    Niewiele brakowało, a największe przeboje Beatlesów czy Rolling Stonesów moglibyśmy legalnie pozyskiwać za darmo, bo prawa autorskie prawie wygasły. Unia Europejska w ostatniej chwili zmieniła jednak prawo

    Do tej pory prawa autorskie dla wykonawców muzycznych żyły w Unii Europejskiej 50 lat od nagrania. To oznacza, że pierwsze płyty Beatlesów i Rolling Stonesów już za kilka lat weszłyby do domeny publicznej.

    Rady Ministrów Unii Europejskiej zmieniła jednak w poniedziałek dyrektywę o prawach autorskich. Teraz będą one żyć o 20 lat dłużej. Tym samym właściciele autorskich praw majątkowych (którymi z reguły są wydawnictwa, a nie artyści) będą mogli dłużej zarabiać na sprzedaży piosenek.

    Według wyliczeń Centrum ochrony praw intelektualnych (CIPP) i angielskiego Uniwersytetu Bournemouth artyści otrzymują średnio jedynie 28 proc. zysków ze sprzedaży. Resztę biorą wydawcy. Przy czym największe pieniądze i tak zarabiają wielkie gwiazdy, a nie mało znani artyści.

    W oficjalnym uzasadnieniu Komisja napisała, że wykonawcy z reguły rozpoczynali swoje kariery jako młodzi ludzie, i dotychczasowe prawo, obowiązujące przez 50 lat, nie chroniło ich twórczości przez całe życie.

    - Jeśli zwiększa się oczekiwana długość życia, poprzednia 50 letnia ochrona była niewystarczająca - powiedział komisarz ds. rynku wewnętrznego Michel Barnier. - Choć wiele piosenek jest wciąż popularnych, wielu twórców na starość ma niskie dochody. Zwiększenie ochrony do 70 lat oznacza, że artyści, nawet na emeryturze, będą mogli być wynagradzani, jeśli ich utwory są wciąż grywane - dodał Barnier.

    Z nowego prawa ucieszyło się stowarzyszenie przemysłu fonograficznego IFPI. - Artyści mogą czerpać korzyści ze swojej pracy przez całe życie. To szczególnie ważne dziś, kiedy muzyka staje się łatwo dostępna online - powiedział śpiewak operowy Placido Domingo, który pełni funkcję rzecznika stowarzyszenia.

    Zdaniem Komisji nowe prawo będzie służyło zwykłym artystom. Jak podkreśla, większość z nich to nie sławne gwiazdy rocka, które zarobiły miliony. Tysiące muzyków to anonimowi artyści sesyjni. Według wyliczeń KE przez wydłużenie okresu ochronnego ich dochód wzrośnie od 150 euro do 2000 euro. Do zmian sceptycznie podchodzi Europejska Organizacja Konsumencka. - Ta decyzja służy kilku znanym starszym artystom i sprawi, że wyższe opłaty będą pobierane od kupujących. To korzystne dla największych europejskich firm muzycznych i producentów, ale nie dla zwyczajnych twórców - powiedziała dyrektor generalna organizacji Monique Goyens.

    Choć wydawcy początkowo chcieli wydłużenia praw do 95 lat - tak jak w USA - to i tak z radością przywitali decyzję Komisji. Dla największych koncernów stare przeboje są kurą znoszącą złote jaja. Wydawcy otwarcie przyznają, że to takie gwiazdy jak Beatles przynoszą ogromną część zysków, które pozwalają na finansowanie nowych, mniej znanych artystów.

    Poza wydłużeniem praw dyrektywa nakłada na kraje członkowskie obowiązek utworzenia specjalnych funduszy, finansowanych przez wytwórnie. Pieniądze w ten sposób pozyskane mają trafić do tych twórców, których prawa wygasły przed wprowadzeniem nowej dyrektywy. Producenci nie będą też mogli zmniejszać tantiem dla wykonawców w czasie trwania kontraktu, a także będą musieli zwrócić artystom majątkowe prawa autorskie, jeśli zrezygnują z publikacji utworów.

    Nowa dyrektywa dotyczy jedynie wykonawców, bo prawa kompozytorów i tak były już chronione przez 70 lat. Na wdrożenie dyrektywy członkowie Unii mają dwa lata od daty publikacji w Dzienniku Ustaw.

     

    Katarzyna Zachariasz, Mirosław Bartołd (Wyborcza.biz)

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    4364108
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.