Czy Peja okradł Stana Borysa?

    "Ciemno już, zgasły wszystkie światła. Ciemno już, noc nadchodzi, głucha" - ten refren kilka lat temu przyniósł sławę Pei. A teraz oznacza kłopoty. Bo inny muzyk - Stan Borys oskarża go o kradzież przeboju

    Refren z utworu "Głucha noc" znalazł się na płycie "Na legalu", wydanej w grudniu 2001 r. przez Pomaton EMI (dziś EMI Music Polska). Mało kto wie, że to sample - przetworzony elektronicznie fragment - z piosenki Stana Borysa "Chmurami zatańczy sen", którą artysta nagrał w 1974 r., tuż przed wyjazdem do USA. Dziś można jej posłuchać m.in. na krążku z cyklu "Złota kolekcja" (wydanej zresztą w 2002 r. także przez EMI Music Polska). Peja - jak twierdzi Stan Borys - wykorzystał ten fragment bez jego zgody i wiedzy.

    Kradzież, czy sampling?

    - To kradzież własności intelektualnej, którą jest mój głos, moje słowa i fragment aranżacji skrzypiec, który przewija się przez całą piosenkę. I żeby to stwierdzić, nie trzeba być ekspertem - mówi Stan Borys. - Mój głos został podwyższony o oktawę i wraz z całym fragmentem przetworzony komputerowo. Żeby ten efekt osiągnąć wystarczy 30, może 45 sekund. I to cała filozofia sukcesu tego przeboju. Niech mi ktoś teraz udowodni, że hitem w tej piosence było rapowanie Pei, a nie fragment śpiewany przeze mnie - dodaje.

    - Dziś prawie każdy gatunek muzyczny kształtuje się w oparciu o sampling - mówił dwa lata temu w wywiadzie dla "Gazety" Peja. - W hip-hopie wykorzystujemy stare fragmenty klasyki, funky, soul, a także polskiej muzyki rozrywkowej lat 70. Tniemy i tworzymy nową jakość. Bez zapożyczeń nie ma hip-hopu - tłumaczył.

    Tak rozmawiają artyści

    O roszczeniach Stana Borysa raper dowiedział się z gazet. - Stan Borys nie kontaktował się ze mną, słyszałem, że zwrócił się do wytwórni - mówi.

    - A niby dlaczego miałem rozmawiać z Peją? - dziwi się Stan Borys. - Ja Pei nie znam i nie wiem czy chcę znać. A czy Peja rozmawiał ze mną, jak brał tę piosenkę do obróbki? - pyta.

    - Dwa-trzy tygodnie temu dostaliśmy pismo od adwokatów pana Borysa - potwierdza Piotr Kabaj, prezes EMI Music Polska. - To dla nas totalny szok. Natychmiast wstrzymaliśmy sprzedaż płyty "Na legalu". Utwór Pei przez wiele miesięcy królował na listach przebojów, a nikt w wytwórni nie wiedział, że jest w nim fragment z piosenki Stana Borysa. Poza tym dotąd pilnowaliśmy, by utwory, z których środowisko hip-hopowe często korzysta, wykorzystywane były za zgodą twórcy. Ale wydajemy 1,5 mln płyt rocznie, nie jesteśmy w stanie upilnować wszystkich - mówi. Z tym problemem poradziła sobie wytwórnia T1-Teraz, współwydawca płyty "Na legalu" - Z każdym artystą podpisuję umowę, w której informuję, że za wszelkie roszczenia osób trzecich odpowiada artysta - informuje Arkadiusz Deliś, szef T1-Teraz. - Taką umowę podpisałem też z Peją, więc to on będzie musiał dogadać się ze Stanem Borysem - dodaje.

    Puff Daddy podzielił się ze Stingiem

    - Nie zależy mi na grzebaniu się w aferach, bo w Polsce afery psują artystom rynek - komentuje sprawę Peja. - Pewnie możliwa jest jakaś ugoda. Czas pokaże. Swoją drogą to chyba moment, w którym skończą się w Polsce czasy samplowania bez zgody. I artyści, z których utworów czerpiemy, zaczną zarabiać, tak jak to się dzieje w Ameryce, tak jak Sting zarobił na przeboju Puffa Daddy' ego [chodzi o "Every Breath You Take (I Will Be Missing You)''] - przyp.red.] - przypuszcza raper.

    - Teraz nie ma już miejsca na rozwiązanie polubowne. Polubownie trzeba było ze mną rozmawiać przed faktem - ripostuje Stan Borys. A na pytanie o swoje roszczenia względem Pei odpowiada: - Nie moja to sprawa tylko mojego adwokata. Wiem jedno - dopuszczono się przestępstwa, a za przestępstwa trzeba karać.

    Sylwia Wilczak GW


    Fot. Piotr Wójcik / AG


    fot. Roman Jocher / AG


    Peja (naprawdę Ryszard Andrzejewski)

    Chłopak z poznańskich Jeżyc. Przez długi czas nagrywał i wydawał tzw. nielegale - czyli amatorskie płyty i kasety, nagrywał również dla polskich wytwórni hiphopowych. Ale gdy w 2002 r. album "Na legalu" zbliżył się do granicy Złotej Płyty powiało sensacją. Dziś jest jednym z najważniejszych polskich hiphopowców. Przez jednych uwielbiany, przez innych znienawidzony, głównie za sprawą tekstów, w których w dosadny sposób komentuje rzeczywistość.

    Stan Borys

    Legenda polskiej piosenki, kompozytor, aktor, poeta, twórca widowisk teatralnych. Karierę rozpoczął w Rzeszowie jako Stanisław Guzek. Z Tadeuszem Nalepą założył głośny zespół Blackout. Po kilku latach odszedł z grupy i związał się z formacją Bizony. Wtedy przyjął pseudonim Stan Borys. Pytany w wywiadach o tę zmianę wyjaśnia: "To nie pseudonim! To nazwisko, które przyjąłem po swoich przodkach". Solową karierę rozpoczął w 1970 r. od nagrania albumu "Krzyczę przez sen". Ale największym osiągnięciem wokalisty okazała się jego druga płyta, "Szukam przyjaciela" (1974). Znalazły się na niej takie utwory, jak "Wypłakałem oczy niebieskie", "Poezja" czy, kultowa "Jaskółka uwięziona", nagrodzona m. in. "Bursztynowym Słowikiem" na festiwalu w Sopocie 1973 r. Od 1975 r. mieszka i tworzy głównie za oceanem (USA, Kanada).

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    4050102
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.