CHORE HOLOGRAMY ZPAV/ZAiKS

    Pan Tomasz Bielski, toczy dość specyficzną walkę z "wiatrakami". Czy ma rację czy też nie? Osądzcie sami! Znajdziecie tutaj jego opinie i korespondencje ze ZPAV. Sprawa dotyczy znanych wszystkim doskonale hologramów, naklejanych na płyty CD.

    Wprowadzenie

    Nasi dzielni wywiadowcy, kierując sie nieomylnym wyczuciem, odwiedzili Stadion. Tam z kolei udali się na "koronę", gdzie drogą kupna nabyli BIAŁEGO KRUKA! To wprost niesamowite - najnowszy album "Sade Lovers Rock" made in SONY, a na nim, ponad to co było, jeszcze 6 największych hitów Artystki! Jednym słowem - płyta warta każde pieniądze kupiona za 10 złotych. Za zaoszczędzone w ten sposób fundusze weszliśmy ponadto w posiadanie :"Des Visages des Figures" UNIVERSALU oraz - naszej własnej płyty (licencja Selles) Krzysztofa Ścierańskiego. Elementem łączącym nasze nabytki były błyszczące hologramy ZPAV/ZAiKS ozdabiające każdą z wymienionych płyt. Hologramy, których żadną miarą na płytach tych być nie powinno... Reakcja nasza była bezlitosna i błyskawiczna: wysłaliśmy do ZPAV polecone, priorytetowe (!) pismo, prosząc o podanie, komu to wydali hologramy o podanych numerach. Do pisma dołączyliśmy ksero okładek, oryginały natomiast zabezpieczyliśmy w bankowym sejfie. (List nr 1).

    I oto już 6 maja 2003 r. od samego Pełnomocnika M.Staszewskiego otrzymaliśmy pismo, w którym m.in. czytamy: "Tym niemniej, w ramach działalności ZPAV dokonamy sprawdzenia przekazanych przez Pana informacji, tak jak to czynimy w każdej podobnej sytuacji". Koniec cytatu.

    Odpowiedź, poza wątkiem "stadionowym" dotyczyła także naszej interwencji w sprawie notorycznego nie używania hologramów przez - czy uwierzycie? - członka - założycielka ZPAV, Przedsiębiorstwo Muzyczne Snake's Music.

    W tej części reakcja Przedstawiciela Staszewskiego może porazić! Okazuje sie, że z tymi hologramami, w które wszyscy tak bardzo wierzyliśmy, jest coś nie tak! Pisze on: "...uprzejmie zauważam, iż poczynione tam (LIST nr 2) uwagi dotyczące nielegalnego pochodzenia "płyt CD z repertuarem zarówno kjrajowym jak i zagranicznym, wyprodukowane przez Przedsiębiorstwo Muzyczne S.C. Snake's Music" wydają się przedwczesne, a co najmniej nienależycie uzasadnione. Powoływanie sie przez Pana na regulacje wewnętrzne (!!! wg. Przedstawiciela ZPAV "regulacja wewnętrzna" to narzucony wszystkim w Polsce "Regulamin hologramowania" + umowy licencyjne ZAiKS + setki oficjalnych wypowiedzi tegoż Pełnomocnika o tym, jakie to ważne, aby hologram był na każdym, a także - ża każda płyta bez hologramu znajdująca się w sprzedaży - to pirat...+, +, +...) ZPAV dotyczące hologramowania nośników muzycznych, nie może stanowić samoistnej podstawy do kwestionowania legalności nagrań muzycznych. W niniejszej sprawie pomylił Pan regulacje zawarte w art. 102 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z regulaminem hologramowania". Koniec cytatu. O mało nie spadliśmy z krzesła. Daliśmy temu wyraz w naszym kolejnym pismie z dnia 9 maja 2003 r.(list nr 3)

    I oto mija półtora miesiąca - i nic. Nie otrzymaliśmy od ZPAV informacji, kto to i komu wydał (sprzedał) hologramy, które znalazły się na "piratach". Półtora miesiąca to mało, żeby w ZPAV poslinić palec i zajrzec do rejestru wydawanie tych jakże bezcennych (wg. ZPAV) znaków!

    A może powody są inne?
    Może u kogoś ważnego ze ZPAV można sobie hologramy kupić? I może to on blokuje wysłanie nam odpowiedzi?
    Postanowiliśmy nie darować. W dniu 10 czerwca pchnęliśmy do Pełnomocnika kolejne pismo, przesyłając je równolegle "do wiadomości" samego Ministra Kultury. (poniżej). Nie trzeba podkreslać, że dni bedą nam sie teraz ciągnąć, jak nie przymierzając guma od gaci...
    Odpowiedzą? Nie odpowiedzą?
    Chcą łapać piratów? A może sami są piratami?
    Co może Minister Kultury? Może "naskoczyć" ZPAV-owi (Pełnomocnikowi?) czy coś więcej?
    I co się tak naprawdę kryje pod hologramami ZPAV/ZAiKS? I jak to co się kryje jest głębokie?

    Z odpowiednimi wyrazami,
    Tomasz Bielski






    LIST 1

    Warszawa, 29.04.2003 r.
    ZPAV
    Ul. Kruczkowskiego 12 m. 2
    00-380 Warszawa

    Zwracamy się z uprzejmą prośbą o ustalenie i podanie nam, kto pobrał ze ZPAV hologramy, naklejone na płytach CD, których kserokopie okładek załączamy. Oryginały płyt znajdują się w naszym posiadaniu. Płyty te zostały zakupione przez nas na Stadionie. Jedna z nich - Krzysztof Ścierański, została wydana w Londynie na licencji firmy Selles. Na tę płytę ani firma Selles ani nikt ze znanych nam osób nie pobierał ze ZPAV hologramów. Nikomu w Polsce nie udzielano licencji na ten materiał. Pozostałe dwie płyty to ewidentne "piraty". Tu także prosimy o ustalenie kto i kiedy otrzymał hologramy tej numeracji. Zależnie od odpowiedzi zdecydujemy, czy sprawę kierować do prokuratury. Z tego względu prosimy o możliwie szybką informację.

    Z poważaniem,
    Tomasz Bielski




    LIST nr 2

    Warszawa, 30 kwietnia 2003 r.

    Sz. Pan
    Witold Kołodziejski
    Dyrektor Generalny ZAiKS
    ul. Hipoteczna 2
    00-092 Warszawa
    do wiadomości: ZPAV, p. Marek Staszewski

    Po raz kolejny, w ślad za załączonym poniżej pismem z dnia 31 lipca 2002 r. informuję, że dalszym ciągu w sprzedaży w prawie wszystkich dużych sieciach handlowych (AUCHAN, GEANT, Carrefour, TESCO/HIT, MAKRO i in.) występują nielegalne płyty CD z repertuarem zarówno krajowym jak i zagranicznym, wyprodukowane przez Przedsiębiorstwo Muzyczne S.C. Snake's Music, ul. Wopistów 15B, 41-215 Sosnowiec. W.w. płyty, sprzedawane w ilościach hurtowych, nie były i w dalszym ciągu nie są oznaczone obowiązkowymi (wg. "Regulaminu dla odbiorców hologramów" oraz porozumienia ZAiKS - ZPAV) hologramami. Zgodnie z w.w. regulaminem nośniki znajdujące się w sprzedaży bez hologramów są uważane za wyprodukowane nielegalnie. Ponadto - fakt nie używania hologramów może świadczyć o zamiarze ukrycia prawdziwej wielkości produkcji, ze szkodą dla właścicieli praw autorskich i pokrewnych jak też Skarbu Państwa. Prosimy o pilną interwencję, zwłaszcza wobec faktu, że firma Snake's Music jest od wielu lat członkiem ZPAV a jej właściciel na zebraniach, które doskonale pamiętamy, bardzo energicznie optował za skrupulatnym przestrzeganiem prawa i przepisów w działalności fonograficznej. Poza wielkim wstydem dla Stowarzyszenia ZPAV, które od roku nie potrafi skłonić swoich własnych członków do przestrzegania prawa i statutu - w przypadku braku reakcji i nie powiadomienia nas o niej na piśmie - zmuszeni będziemy do złożenia zawiadomienia o przestępstwie z art. 116 i 118 ustawy o prawie autorskim popełnionym przez producenta przy współudziale w przestępstwie, polegającym na ułatwianiu popełnienia tegoż przestępstwa przez ZPAV i ZAiKS. Wystąpimy także ponownie do Ministra Kultury o rozważenie możliwości cofnięcia zezwolenia na zarządzanie prawami.

    Z poważaniem,
    Tomasz Bielski
    Do wiadomości:
    1. ZAiKS
    2. Ministerstwo Kultury - min. Rafał Skąpski




    Kopia wcześniejszej korespondencji w tej sprawie:

    Warszawa, 31.07. 2002 r.
    Do: ZPAV i ZAiKS

    Członkowie naszego Stowarzyszenia dostarczyli nam płytę, nabytą 22 lipca 2002 r. w MAKRO CASH AND CARRY w Warszawie. W załączeniu kserokopia okładek. W sprzedaży znajdowały się, oprócz "Czerwonych Gitar" także płyty Maryli Rodowicz, Marka Grechuty, Ewy Demarczyk, 2+1, składanka "Każdy kogoś kocha" i szereg innych, wyprodukowanych drogą "re-masteringu" z płyt winylowych wydanych (zgodnie z informacją na okładce) przed 1974 rokiem, a więc - na podstawie przepisów ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych przed nowelizacją. Płyty te opatrzone są hologramem ZAiKS/ZPAV, a więc na ich sprzedaż zarówno ZAiKS jak i ZPAV musiały wydać zgodę. Dodatkowo opatrzone są naklejką z kodem kreskowym i napisem "Oryginalne. Końcówka serii". Ponieważ kilka zrzeszonych w naszym Stowarzyszeniu firm ma w magazynach podobnego pochodzenia "końcówki serii" - proszę o podanie w możliwie najkrótszym terminie podstawy prawnej dla wydanej przez ZAiKS i ZPAV zgody na sprzedaż w.w. płyt po upływie przewidzianego ustawą terminu, tak aby i nasi członkowie mogli z tego skorzystać i upłynnić posiadane zapasy "remasterów". Proszę o informację na piśmie, ze względu na treść rozesłanego w lipcu 2001 r. pisma ZPAV (kopia w załączeniu), skutecznie blokującego do dzisiaj możliwość sprzedaży tych fonogramów. Brak pisemnej informacji w terminie tygodnia od daty otrzymania niniejszego pisma zmuszeni będziemy potraktować jako dowód braku podstaw prawnych do wydania hologramów i wiążącej się z tym zgody na sprzedaż, a więc przestępstwo (art. 118 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych), ze wszystkimi z faktu tego wynikającymi konsekwencjami. Płyty o których mowa występują we wszystkich halach sieci MAKRO. Ponadto, w tych samych miejscach można kupić szereg płyt, wydanych przez firmę Snake's Music (Anna Jantar, Czerwone Gitary i inne, także zagraniczne których próbki są w naszym posiadaniu), nie oznaczonych hologramem ZAiKS/ZPAV, ani żadnym innym. Zgodnie z ustaleniami pomiędzy ZAiKS i ZPAV oraz regulaminem hologramowania i warunkami umów ZAiKS-producent płyty te traktować należy jako wydane nielegalnie. W sprawie tej także oczekujemy na wyjaśnienia w podanym wyżej terminie.

    Z poważaniem,
    Tomasz Bielski, Prezes Rady Naczelnej




    LIST nr 3

    Warszawa, 09.05.2003 r.
    Szanowny Pan
    Marek Staszewski
    Pełnomocnik ZPAV
    Ul. Kruczkowskiego 12 m. 2
    00-380 Warszawa

    Szanowny Panie,
    Dziękuję za obszerne pismo datowane 6 maja 2003 r.
    W kwestii dotyczącej płyt produkowanych przez członka zwyczajnego stowarzyszenia ZPAV, firmę Sneake's Music i masowo sprzedawanych bez oznaczenia hologramami ZAiKS/ZPAV, pozwolę sobie nie zgodzić się z pańskim, wysoce zaskakującym dla mnie zdaniem. Sprawa hologramowania nośników, jej znaczenie dla zwalczania tzw. piractwa, jej nadzwyczajna podobno skuteczność, to przecież sztandarowe hasła stowarzyszeń ZPAV i ZAiKS. W przypadku ZAiKS-u obowiązek używania hologramu stał się nie tylko jednym z paragrafów standardowej umowy licencyjnej, ale i podstawą do decyzji nr DDI-82/2002 Prezesa UOKiK, zabraniającej temu Stowarzyszeniu stosowania gróźb bezprawnych i praktyk monopolistycznych. Do dzisiaj pozostawałem więc w niezachwianym przekonaniu, że kto jak kto, ale członkowie ZPAV winni być przykładem poszanowania tak cennych, choćby nawet tylko wewnątrz-organizacyjnych przepisów. Podważenie tego przekonania przez nie byle kogo bo samego Pełnomocnika, wprawiło mnie w zrozumiałe osłupienie. Przecież powód nie korzystania z hologramów może być tylko jeden: ukrywanie rzeczywistych ilości produkowanych nośników. Nie ma drugiego sensownego wytłumaczenia takiego postępowania, a już całkiem niemożliwe jest to w odniesieniu do stróżów fonograficznej poprawności, producentów - członków ZPAV! Wstrząs na skutek stwierdzenia, że ZPAV wydaje się ustępować pola w kwestii obowiązkowego hologramowania jest dla nas tym boleśniejszy, że do tej chwili w poczucie dobrze spełnionego obowiązku i satysfakcji wprawiał nas fakt doprowadzenia naszymi uporczywymi staraniami do użycia hologramów przez firmy OMEGA Music, Tic Tac, Property&Music i pokrewne. To przecież my spowodowaliśmy, że Wasze hologramy w ciągu jednego dnia pojawiły się na wydawnictwach tych firm, leżących w tysiącach a może milionach egzemplarzy w koszach supermarketów w całej Polsce, i to - naklejane na ich własne "hologramy"! Więcej informacji: www.kurdelpolski.republika.pl - zakładka "Cud nad Wisłą II". Jeśli się pamięta, że co najmniej jedna z tych firm była przez prasę podejrzewana o związki z tzw. Pruszkowem, sukces nasz wydawał się nam tym bardziej spektakularny. Aż do dzisiaj... Cieszy mnie niezmiernie konstatacja, że ZPAV dostrzega 3500 faktów kradzieży własności intelektualnej na targowiskach. Sprawa jest poważna: sam słyszałem, jak jeden z handlarzy ze Stadionu do dwu mundurowych policjantów i dwu cywilów (Czy ma Pan jakąś sugestię, kto to mógł być?) użalił się słowami: "Przecież wam już dzisiaj płaciłem!". Tu ponownie muszę się zgodzić z kolejnym pańskim twierdzeniem, tym mianowicie, że egzekucja prawa w interesującym nas zakresie pozostawia wiele do życzenia. Powiem więcej - od czasu gdy moje firmy wspólnymi siłami ZPAV i ZAiKS zostały zlikwidowane, poziom piractwa wzrósł niebywale, a wspomniana egzekucja prawa jest w stanie jeszcze bardziej godnym ubolewania... Wnioski? Jest faktem, że wspomniane przez Pana postępowania przeciwko mnie tak jakby się toczyły, bo praktycznie utknęły. Ubolewam nad tym, bo mam niezłomne przekonanie, że w obu procesach będziemy mieli do czynienia z nieoczekiwaną zamianą miejsc oskarżycieli i oskarżonych. A to otwiera piękne perspektywy odszkodowań na które - nie będę ukrywał - bardzo liczę. Cieszy mnie niezmiernie deklaracja, że w ramach działalności dokonacie Państwo sprawdzenia przekazanych przeze mnie informacji, tak jak to czynicie w każdej podobnej sytuacji. Będę niezmiernie zobowiązany możliwie pilnym przekazaniem wyników tych czynności do naszej wiadomości, do wykorzystania w dobrze rozumianym, wspólnym interesie zwalczania tak bolesnego zjawiska kradzieży praw własności intelektualnej. Śpieszę donieść, że w ślad za usunięciem mnie ze ZPAV-u zostałem usunięty także z ZAiKS-u, co w sumie nadzwyczaj udatnie podkreśla wymowę oznaczenia "ZAiKS/ZPAV", widniejącego na hologramach. W odniesieniu do naszej, jak Pan określa - specyficznej działalności nich mi wolno będzie pochwalić się jeszcze jednym sukcesem: według pisma otrzymanego w dniu 19.02.2003 r. od Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów przeprowadzono podobno kontrole w firmach Pomaton EMI Sp. z o.o., Universal Music Polska sp. z o.o., BMG Poland, SONY Music Polska i Warner Music Poland. Na podstawie materiałów zgromadzonych w trakcie szczegółowych kontroli, wydawane są sukcesywne decyzje przez Urzędy Celne, podnoszące wartość celną importowanych nośników dźwięku. Również Urzędy Skarbowe egzekwują należny im podatek VAT. W.w. firmy nie składają odwołań i uiszczają należne opłaty z tytułu importu płyt CD na polski obszar celny." Tyle Prokuratura. To każdego z nas powinno cieszyć. Nie muszę chyba podkreślać, jak dumni jesteśmy z tak spektakularnego sukcesu. Małe, lekceważone przez wszystkich wielkich, "specyficzne" stowarzyszenie spowodowało oto zwrócenie Skarbowi Państwa naszego biednego kraju kwot wielo - jak mniemam - milionowych! Kiedy przypomnę sobie, z jakim trudem walczyliśmy o to w roku 2000-nym (vide magazyn "Fonosfera" nr 9, str. 46 "Kompaktgate - akt drugi"), z jakim mozołem przepychaliśmy sprawę przez kolejne instancje... Jak proponowałem panu Ministrowi Celińskiemu sięgnięcie po te pieniądze w celu użycia z korzyścią dla polskiej kultury...Co tu ukrywać - jesteśmy z siebie dumni, a Skarb Państwa jest naszym dłużnikiem! Pozostając w oczekiwaniu na obiecane informacje, w przekonaniu, że przyszłość może przynieść jeszcze większe niespodzianki, jak choćby nawiązanie korzystnej współpracy pomiędzy naszymi Stowarzyszeniami, dla dobra Państwa, fonografii i showbiznesu, oraz zapraszając raz jeszcze do odwiedzin naszej strony www.kurdelpolski.republika.pl ,

    Z poważaniem,
    Tomasz Bielski
    Prezes SNFP

    Do wiadomości:
    - Stowarzyszenie Autorów ZAiKS
    - Pan Rafał Skąpski - Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury
    - Komisja Kultury Sejmu RP




    List 4
    Warszawa, 10 czerwca 2003 r.
    Sz. Pan
    Marek Staszewski - Pełnomocnik ZPAV
    ul. Kruczkowskiego 12 m.2
    00-380 Warszawa

    Szanowny Panie,
    Ponad półtora miesiąca minęło od przesłania do ZPAV pisma, którego kopię załączam poniżej. Prosiliśmy w nim o ustalenie, kto otrzymał ze ZPAV hologramy, naklejone na ewidentnie pirackich płytach. Do pisma dołączyliśmy kopie bookletów z hologramami ZPAV/ZAiKS, podając dodatkowo ich numerację. Czy byłby Pan uprzejmy sprawdzić, dlaczego do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy odpowiedzi na nasze pismo? Czy ZPAV prowadzi rejestr wydawanych hologramów? Jeśli tak, to ustalenie kto pobrał hologramy udostępnione piratom ze stadionu powinno zająć maximum 20 minut! Jeśli rzeczywiście zależy Wam na zwalczaniu piractwa - taka informacja powinna być udzielana tego samego dnia! Chyba, że nie zależy Wam na schwytaniu pirata i udowodnieniu mu przestępstwa. Prosimy o jak najpilniejszą odpowiedź na nasze pismo, nawet za pośrednictwem faksu: nr (22) 331 47 10. Brak odpowiedzi z dnia na dzień zmniejsza szansę schwytania przestępcy - pirata, okradającego przecież z ciężko zarobionych pieniędzy członków ZPAV! Z poważaniem,

    Tomasz Bielski

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    4045757
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.