Reklama

    Policja zabezpieczyła komputer DJ'a Frodo

    MiniaturkaW zeszły piątek, 4 maja w Piwnicy pod Targową w Cieszynie miał odbyć sie występ warszawskiego DJ'a Frodo. Do klubu wtargneli policjanci w celu zabezpieczenia laptopa należącego do DJ'a. Artysta usłyszał zarzut naruszenia praw autorskich, który uważa za bezpodstawny.

    "Nie wiem, czy do zatrzymania komputera potrzebnych jest 15 policjantów" - mówi DJ Frodo.

    "Policja otrzymała informację, że właściciel nie posiada dokumentów niezbędnych do legalnego odtwarzania muzyki. Zabezpieczono dwa laptopy" - mówi asp. Rafał Domagała, rzecznik cieszyńskiej policji.

    "Jest podejrzenie naruszenia art. 16 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Przepis ten dotyczy ochrony praw autorskich osobistych. Powołano biegłego, który bada sprawę. Już wiadomo, że na rzecz jednego ze stowarzyszeń nie zostało opłacone zezwolenie" - wyjaśnia policjant.

    "Jako klub wszystko mamy załatwione zgodnie z prawem" - stwierdza Arkadiusz Tomica, właściciel Piwnicy pod Targową.

    Zdjęcie

    Warszawski DJ nie zgadza się z postawionymi mu zarzutami. "Mój komputer podpięty był pod ładowarkę i spokojnie siedziałem sobie przy barze, pijąc wodę. W żaden sposób mnie to nie dotyczyło. Podeszli do kolegi, który grał. Odruchowo zapytałem, gdzie jest mój komputer. Policjant powiedział wtedy, że został zatrzymany i poprosili mnie o dowód osobisty, nie odpowiadając mi na żadne pytania merytoryczne. Zadałem pytanie o licencję ZPAV-u. Policjant nie miał zielonego pojęcia o czym mówię. Zapytałem na jakiej podstawie zabrano mój komputer. Dowiedziałem się wtedy, że jestem posądzony o popełnienie przestępstwa" - relacjonuje Frodo.

    "Traktuję to jako kradzież. Mało tego, został zabrany mi sprzęt, który jest niezbędny w mojej pracy. Dysponuję papierami i dokumentami z wytwórni fonograficznej, na co dzień gram koncerty. W tej chwili nie mam pracy, bo nie mam sprzętu. Rozmawiałem z policjantem, który zatrzymał mój komputer. Powiedział mi, że nie został jeszcze wysłany do biegłego. Mój prawnik zapytał o sygnaturę sprawy, aby móc kontaktować się z policją w moim imieniu. Na dokumencie który otrzymałem, nie było nadanej żadnej sygnatury" - dodaje.

    DJ nie podpisał protokołu i chciał żłożyć na policji doniesienie o kradzieży komputera, które oczywiście zostało odrzucone. Artysta został poinformowany o możliwości żłożenia zażalenia na ewentualne uchybienia przy zabezpieczaniu laptopa. W celu podjęcia dalszych działań DJ wynajął kancelarię i ma zamiar podjąć kroki prawne w tej sprawie. Według DJ'a cała akcja była wynikiem donosu właściciela jednego z cieszyńskich lokali, dla którego Piwnica pod Starym Targiem jest konkurencją.

    "Na imprezie był bardzo znany i szanowany DJ ze stolicy, który na pewno się zniesmaczył i nie będzie promował naszego pozornie urokliwego miasta, w którym to władza rozwala imprezy w drobny mak" - komentuje świadek całej sytuacji.

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    3892835
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.