Reklama

    List otwarty do DEEJanes i DEEJay’ów

    napisDrogie DEEJanes i drodzy DJ’e. Jak już na pewno do Was dotarło różnymi kanałami - w dniu 2 lipca 2010 DiscJockey (DJ ) został wpisany na listę zawodów.

    W Ministerstwie Pracy i Polityki Socjalnej uzyskaliśmy informację, która pewnie wielu z Was, zwłaszcza ambitnych DJ’ów klubowych oburzy i wzbudzi natychmiastowe zaprzeczenie orzeczeniu, które stwierdza niepodważalny fakt: DiscJockey ( DJ ) i Prezenter Muzyki to jedna i ta sama osoba promująca muzykę - tylko nazwana w języku angielskim lub języku polskim.

    Tak orzekli Biegli Językoznawcy i tego faktu nie da się w żaden sposób podważyć. Więc po prostu trzeba schować ambicje do kieszeni i pogodzić się z decyzją wielkich uczonych Profesorów. To oczywiście według wielu z Was wielki minus, ale jest już też jeden plus, który niewątpliwie przysłoni ten fakt, z którym tak ciężko jest się Wam pogodzić..Co zyskujecie przez taki zapis ? Stowarzyszenie przez kolejne miesiące będzie prowadzić rozmowy z ZUS, Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz z Ministerstwem Pracy i Polityki Socjalnej. O wynikach naszych rozmów będziemy Was na bieżąco informować na naszej stronie www.djunion.pl . W MKiDN już prowadzimy rozmowy na temat dostosowanie Prawa Autorskiego do obecnych technologii sprzętu dostępnego dla DJ. Już wiemy, że ponieważ zajęcie DJ’a zostało zawodem to Właściciel klubu, który Was zatrudnia bez względu jaką formę umowy wybierze do podpisania, odpowiada w myśl Kodeksu Cywilnego dnia 23 kwietnia 1964 Dz.U. z 1964r. Nr 16, poz. 93 art. 474 za wszelkie szkody jakie wyrządzi pracownik w tym również DJ (do dnia 2 lipca występy DJ’a to było tylko zajęcie a nie praca ). Co to oznacza ? Jeżeli podczas Waszej pracy przyjdzie kontrola ZPAV, ZAiKS, Policji i stwierdzi, że odtwarzacie utwory z nielegalnych nośników, to oczywiście z tytułu prawa karnego zostaniecie ukarani z art. 116 Prawa Autorskiego i Praw Pokrewnych za odtwarzanie z piratów, ale o odszkodowanie dla poszkodowanych z tego tytułu autorów i kompozytorów zostanie pozwany Właściciel klubu. Wiem, że to żadne pocieszenie ale dla tych, którzy grają z legalnych nośników jest to pierwszy krok do przynajmniej w 20-25% wyeliminowania pseudo DJ’ów . W Waszym interesie jest, żeby przede wszystkim dopilnować podpisywania umów z Właścicielami klubów. W tych Umowach musicie pamiętać aby zapisane były dwie bardzo ważne kwestie:

    1. Właściciel Klubu jest zobowiązany podpisać stosowne umowy z ZAiKS, ZPAV i STOART ażeby opłacać wszelkie tantiemy z tytułu odtwarzania publicznego utworów.

    2. DJ odtwarza utwory pochodzące tylko z legalnych źródeł lub utwory otrzymaz certyfikatami od klubów płytowych.

    Co Wam to daje ?? Jeżeli powiadomicie takiego Właściciela o tym, że z przepisów art. 474 Kodeksu Postępowania Cywilnego będzie musiał zapłacić wysokie odszkodowania do Organizacji Zbiorowego Zarządzania w wyniku stwierdzenia przez kontrolę naruszenia Prawa Autorskiego i Praw Pokrewnych to Właściciel chętnie zabezpieczy się umową o pracę ( tu wymagane oświadczenie do umowy obu stron), umową - zlecenie czy też umową o dzieło wpisując do niej punkt o wymogu używania przez DJ’a tylko licencjonowanych utworów, nośników itp. Oczywiście Wy musicie dopilnować, żeby Właściciel podpisał stosowne umowy z ZAiKS , ZPAV i STOART zezwalające na publiczne odtwarzanie - to Wasz interes ponieważ bez takiej umowy nie wolno Wam odtwarzać publicznie nawet płyt DJ Promotion czy DeeJay mix club. Właściciel klubu, który nie podpisze żadnej umowy z DJ’em naraża się na wysoką karę z Państwowej Inspekcji Pracy za zatrudnianie „na czarno”. Jeżeli do klubu, w którym pracujecie (a właściciel klubu został przez Was uświadomiony i macie podpisaną taką umowę lub oświadczenie do umowy), zgłosi się pseudo DJ i zaproponuje pracę za 50 zł - to Właściciel tego klubu będzie bał się ryzykować wysokiej kary z PIP lub Odszkodowania i w umowie z pseudo DJ’em też pojawi się punkt (lub oświadczenie) dotyczący legalnych utworów - bo to uchroni Właściciela klubu od odpowiedzialności za odtwarzanie z piratów. Wówczas pseudo DJ podejmie ryzyko czy grać z piratów czy inwestować w oryginalne nośniki. Jeżeli zdecyduje się na oryginalne nośniki to nie będzie się mu opłacało grać za 50 zł bo więcej będzie musiał wydać na zakup płyt. Osoby, które mają zarejestrowaną działalność gospodarczą i wystawiają Rachunki za „granie” w klubach, podobnie jak pozostali powinni dopilnować wpisania do zawieranych umów wskazanych punktów ponieważ odpowiedzialność Wasza jak i Właściciela klubu jest taka sama przy umowie o pracę, zlecenie czy o dzieło, ponieważ jesteście podwykonawcą i podlegacie pod ten sam art. 474 Kodeksu Cywilnego. Wzór takiego oświadczenia- załącznika do umowy o prace oraz wzory umów zlecenie i o dzieło znajdziecie do pobrania na www.djunion.pl. W przypadku jakiś „kombinacji” z umowami zachęcam do podpisania z pracodawcą przynajmniej takiego oświadczenia. Może to uchronić obie strony od odpowiedzialności.

    Zachęcam do rozmów z Właścicielami klubów w których gracie, ale również postarajcie się przekazać taką propozycję informację swoim kolegom. W przeciągu roku, może się Wam uda „dotrzeć” z takim rozwiązaniem do 50% klubów to będzie wielki sukces w eliminacji drażniących Was pseudo DJ’ów.


    Powodzenia w negocjacjach

    Prezes PSPM-DJ UNION

    Robert Sroczyński



    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    4364207
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.