Reklama

    DJ rozwiązły człek

    Jak wiadomo DJ’e to naród wstrętnie, obrzydliwie rozwiązły. To barwne, ci... Zostałam posądzona o seksizm.

    Naprawdę. Ponoć nienawidzę kobiet i mężczyzn, co dało wyraz w moim poprzednim felietonie. To jeszcze nie wszystko. Ponoć jestem inteligentna, głupia, ignorantka, dowcipna, fajna, kretynka, ale najlepsze...beznadzieja, małolata poszła na dyskotekę i miała mokro w majtkach... To reakcja jednego z czytelników DJ WORLD na moją twórczość własną. Otóż oświadczam szanownemu panu, że pełnoletność osiągnęłam już jakiś czas temu, a i w majtkach mam sucho od jakichś dwudziestu kilku lat. Niemniej jednak dziękuję panu i innym za słowa uznania, bo nawet jeśli byle jaka, to zawsze jakaś to reakcja. Ale dziś nie o tym. Dzisiaj będzie o DJ’ach. Jak wiadomo DJ’e to naród wstrętnie, obrzydliwie rozwiązły. To barwne, ciekawe zjawisko socjologiczne. Śmiem twierdzić, że gdyby w dzisiejszych czasach poczciwy, stary, nawiedzony dziadek Freud stwierdził, że już niemowlęta poszukują satysfakcji seksualnej, miałby na myśli DJ’ów. Ale nie byłabym inteligentną, głupią, ignorantką... małolatą w bieliźnie, gdybym nie przyjrzała się tej subkulturze dokładniej. Wysłałam w tym celu z misją piękną, niegłupią koleżankę Mariolkę, mającą na celu zbadać odporność kolegów DJ’ów na jej wdzięki oraz wyodrębnienie co ciekawszych typów. Mariolka ma być głupiutka, ale słodka i czarująca.

    Oto wyniki testu:

    Typ I – Dziwex: to dobry człowiek. Kocha kobiety (przekroczyły osiemnastkę) i dzieci (nie przekroczyły osiemnastki). Właściwie Dziwex kocha wszystko co się rusza, byleby miało cechy płci tzw. pięknej. Co ciekawe w większości przypadków nie jest to miłość nieodwzajemniona. Kobiety i dzieci kochają Dziwexa za jego polot twórczy, jakim sypie zawsze i wszędzie. A dla tego niewdzięcznika prawie każda kobieta to dziwka. Ta która nie jest nim zainteresowana to głupia dziwka. Przedstawia zerową odporność na Mariolkę, mało tego, jest zachwycony tym głupim stworzonkiem. Dziwex ma jeszcze jedną miłość: stroboskop. To praktyczne urządzonko pozwala w dość dobrym świetle ocenić sytuację na parkiecie. Bo choć Dziwex poluje w nocy, to ciemność jest mu przydatna w innych ciekawych sytuacjach. Oczywiście ofiara sama może się przytoczyć do DJ’ki, ale wtedy instynkt łowcy, zostaje zagłuszony. Strobo jest lepsze. Jak już zadziała i laska jest wypatrzona przez Dziwexa i z różnych powodów ryczących kolesi, należy ją przyciągnąć do siebie. Pomysłowy Dziwex robi konkurs na najdłuższe nogi, włosy, największy biust, najmniejszy mózg i wszystko inne czym tylko dysponuje nieświadoma niczego dziewczynka. Reszta w rękach zwyciężczyni. A jak się nie uda, nic nie szkodzi. Jest tyle innych mądrzejszych dziwek.

    Typ II – Bucyfał: tragedia. Prawdopodobnie koledzy w szkole go bili i jeszcze mu nie przeszło. Ma swoje terytorium zwane DJ’ką i myśli, że to go ochroni przed tym złym światem. Wszystkich podążających w jego stronę wita z miną... bucyfała: tu nie wolno wchodzić, to jest DJ’ka! I jeśli delikwent jest kretynem, uwierzy że to jest DJ’ka, a do niego przemówił sam DJ! i grzecznie się wycofa. Bucyfał jest w swoim żywiole podczas większych imprez np. koncertów znanych gwiazd. Wtedy ma okazję pokazać, że jest kimś i udaje, że zna osobiście wszystkich wielkich tego świata. To oczywista bzdura, bo ktokolwiek zapytany o Bucyfała, nie ma pojęcia o kogo chodzi. Ale Bucyfał żyje w swoim świecie, gra sobie jakąś sieczkę dyskotekową i tym rekompensuje sobie trudne dzieciństwo. Jeśli bucyfał otrzymał jakąś niewielką szansę od losu (radio, TV, koncerty), wszyscy o tym muszą wiedzieć, a Bucyfałowi wydaje się, że znów jest kimś i może być kimś więcej. W związku z tym wazelina wypływa mu wszystkimi otworami jego bucyfałowatego (często nader wątłego) ciałka, aż wszyscy wokół po pierwotnym zachwycie nad tym miłym Bucyfałem, z rozpaczy próbują go odizolować od swego własnego życia. Ale Bucyfał jest niezniszczalny, bo zawsze znajdzie nowych niedowartościowanych jak on sam, którzy potrzebują Bucyfała nie wiadomo po co. Ponadto Bucyfał przedstawia całkowitą odporność na Mariolkę. Chyba, że ma do Mariolki jakiś interes, ale przecież Mariolka nie po to jest...

    Typ III – Daddy Cool: milutki. Wie, że kobieta jest stworzeniem wrażliwym, potrzebującym wsparcia i zrozumienia, a on do roli powiernika doskonale się nadaje. To wcielenie ojca, dziadka, głoszącego mądrości życiowe, ale przede wszystkim przyjaciela. Przy nim kobieta czuć się może bezpiecznie. Wysłucha, poradzi, przytuli (to przede wszystkim) i dobrze wie co robi. Daddy Cool to właściwie najniebezpieczniejszy typ. Jest obrzydliwie wyrozumiały i bazuje na chwilowych depresjach słabiutkich psychicznie dziewczynek. Biedulka przychodzi do niego i płacze jaki ten świat jest wstrętny, mężczyźni brutalni, a w ogóle to najchętniej uciekłaby z domu. Oooo... I tutaj Daddy (tatuś) ma pole do popisu: Tak, tak, wszyscy faceci chcą tylko jednego, tylko ja jestem Twoim jedynym przyjacielem, rodzicami się nie przejmuj, zawsze możesz u mnie przenocować i wtedy zobaczysz, że świat nie jest wcale taki wstrętny. Daddy Cool ma fajnych kolesi, którzy ochoczo będą udawać (właściwie nie muszą udawać) wstrętne typule, które czyhają na niewinność Panny Depresji, a wtedy Daddy Cool wkracza do akcji i dziewczę z wdzięczności zalewa się łzami niewieścimi i już nie chce odczepić się od swojego jedynego przyjaciela, który niczego od niej nie chce. Daddy Cool z racji metod działania preferuje głównie załamane Mariolki i wobec takich wykazuje absolutny brak odporności.

    Typ IV – Uczciwiec: lubiany przez wszystkich, aczkolwiek tępiony przez typy I, II i III. Uczynny, bezinteresowny, absolutna rzadkość. Coś na kształt szczerego Daddy Cool. Mógłby z powodzeniem chodzić i śpiewać: ...oklapnięte uszko mam. Jestem sobie mały miś, gruby miś... i nikt by się nie zdziwił. Mariolka nie stanowi dla niego obiektu westchnień ani nienawiści. Generalnie wykazuje ogromną odporność na wdzięki Mariolki, ponieważ zwyczajnie owych wdzięków nie zauważa. Cechuje go także brak siły przebicia, co w połączeniu z przerostem ambicji niespecjalnie mu służy.

    Oczywiście istnieją tysiące podtypów, wielkie, nie dające się sklasyfikować oryginały oraz kundle, będące miksami poszczególnych typów. To jednak temat na grubą książkę.

    Gilette

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    3892872
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.