Reklama

    Nexy - czyli masywny technicznie set

    O minionym roku, organizowanych imprezach, jak i planach na 2012 rok rozmawiamy z Nexy'm, który 21 stycznia pojawi się w Fortach Kleparz.

    Jak podsumowałbyś swój ubiegły rok?

    To był pracowity czas. Nowi ludzie, nowe miejsca, nowe doświadczenia. Kilkadziesiąt imprez w całym kraju, w tym występy na trzech eventach: Soundtropolis, Dance With Me, Labyrinth of Sound. Wiele zorganizowanych imprez - głównie w Rzeszowie. Kompilacja dla Nitodrum Records z premierą w radiu Planeta FM. Występ na żywo w Czwórce. Kilka nowych setów, w tym jeden uznany setem tygodnia w serwisie FTB.pl.

    Masz na swoim koncie liczne występy na różnych imprezach – grałeś m.in. na Mayday, ale wielokrotnie obserwowałeś również tę imprezę z parkietu – jak postrzegasz jej rozwój i wprowadzane zmiany?

    Ubiegłoroczna edycja była zorganizowana na wysokim poziomie. Nowy wystrój, oświetlenie i nagłośnienie. W szczególności byłem pod wrażeniem tego, co działo się na scenie głównej. Świetnym posunięciem był też brak artystów trance'owych. Mam nadzieję ze ta tendencja się utrzyma. Mayday to techno.

    Organizujesz imprezy, grasz na nich, uczysz się produkcji muzyki. Co na chwilę obecną sprawia ci największą przyjemność?
    Niezmiennie największą przyjemność daje mi sama muzyka. Ciągle szukam nowych dźwięków. Zaczynałem od grania, następnym krokiem była organizacja imprez. Obecnie moją największą zajawką jest produkcja muzyki, ale w tym wszystkim ważne są też opinie odbiorców. Cieszy mnie, gdy na imprezie jest dobra frekwencja i pozytywna atmosfera na parkiecie.

    W kwietniu 2008 roku zająłeś pierwsze miejsce w ogólnopolskim konkursie didżejskim "DJ's War". Jaki wpływ miało to wydarzenie na twoje dalsze życie?

    Przede wszystkim zostałem zauważony, a co za tym idzie dostałem możliwość zagrania na większej ilości imprez. Oprócz występów na terenie całego kraju nadal biorę czynny udział w wielu wydarzeniach w moim regionie. Dzięki wygranej uświadomiłem sobie, że jestem na właściwej dla mnie drodze. Nabrałem motywacji do dalszej pracy. Od tej pory wszystko idzie do przodu.

    Twoje sety to mixtura szeroko pojętej muzyki elektronicznej, gdzie szukasz inspiracji? Muzyka których twórców wywarła na tobie i twoich produktach największy wpływ?

    Nie potrafię wskazać jednej konkretnej osoby czy inspiracji, ponieważ muzyka ciągle się zmienia i ewoluuje. Pojawiają się nowi producenci, nowe nurty. Grono artystów, których obserwuję jest bardzo szerokie. Nie zamykam się tylko w stylistyce, którą zajmuję się jako didżej. Co tydzień przez moje uszy przelatuje około tysiąc nowych numerów. Staram się słuchać różnorodnej muzyki - bo czerpać można zewsząd.

    Gdyby nie muzyka, czym innym mógłbyś się zajmować?

    Nie lubię monotonii. Odnalazłbym się jedynie w branży, w której ważna jest kreatywność. Nie mógłbym być w miejscu pozbawionym możliwości rozwoju i nauki. Interesuje mnie proces tworzenia od początku do końca. Jestem indywidualistą.

    W ubiegłym roku grałeś na Soundtropolis – decyzję o zmianie lokalizacji z zamku w Ogrodzieńcu na teren Muchowca w Katowicach oceniasz na plus, czy na minus?

    Zmiany są zawsze ryzykowne. Gdybym miał wybierać to oczywiście wolałbym, aby impreza odbywała się nadal w Ogrodzieńcu. Klimat tego miejsca był naprawdę wyjątkowy. Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że organizatorzy byli zmuszeni do podjęcia tej decyzji z powodu braku perspektyw rozwoju imprezy. Mimo wszystko duch imprezy nie zginął. Pojawił się w odświeżonej formie.

    Twoja strona internetowa pęka w szwach od terminów kolejnych imprez, na których będziesz grał. Śmigasz między Rzeszowem, Krakowem, Radomiem, Katowicami i Szczecinem. Do którego miejsca najchętniej wracasz?

    Jeszcze kilka lat temu najważniejszy był dla mnie klub Studio 21 w Jarosławiu. Spędziłem tam swoje pierwsze lata w roli didżeja. Czułem się tam jak w domu. Niestety klub zamknięto, ale z powodzeniem zastąpiło go rzeszowskie Chilli, w którym wspólnie z Cream'em od trzech lat realizuję środowy cykl imprez Night Session. Chętnie wracam też do Krakowa, Katowic, Łodzi, Radomia, Lublina, Szczecina i Warszawy. W moim regionie oprócz Rzeszowa i Jarosławia wyróżnia się również Przemyśl, Stalowa Wola, Dębica i świeżo przeze mnie odkryty Tomaszów Lubelski. Klub sam w sobie nie jest ważny. Klimat na imprezie tworzą ludzie, ważne by byli świadomi muzycznie. 

    W styczniu usłyszymy cię obok Sutury, Elektronmike’a i Hellboy’a na Electronic Festival – szykujesz jakaś specjalną niespodziankę?

    Do każdej imprezy przygotowuję się indywidualnie. Wybieram najlepsze dla mnie numery, testuję nowości. W Fortach gra się mocno i bez kompromisów, a mnie od zawsze najbliżej było do techno i mogę tam zaprezentować, to co najbardziej lubię. Tym razem nie będzie inaczej. Z mojej strony możecie spodziewać się masywnego technicznego seta.

    Czym zaskoczysz nas w 2012 roku? Masz już jakieś plany?

    Wystąpię na kilku ciekawych imprezach m.in. Bass Planet, która odbędzie się 3 marca w Szczecinie i Massive Sounds 14 kwietnia w Katowicach. Za kilka tygodni startuję z własnym podcastem. Będzie to seria moich setów w stylistyce techno, tech-house i progressive. Nie wykluczam, że w tym roku pojawią się jakieś pierwsze produkcje. Moje działania możecie obserwować na stronie internetowej (www.nexy.pl) i profilu na facebook'u (www.fb.com/nexymusic).

    Autor: Magdalena Anna Duda

    Źródło: mmkraków.pl

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    4210649
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.