Reklama

    Karramba 2003 – „10 lat z mikrofonem na scenie...”



    W bieżącym roku mija 10 lat, odkąd pojawił się pierwszy oficjalny zapis twórczości krakowskiego rapera Karramby.

    Był to album zatytułowany „Cham Się Topi...” zespołu Brooklyn – pierwszego zespołu Karramby, tworzącego muzykę rap. W związku z tym faktem Karramba postanowił zrobić prezent dla swoich Fanów w postaci albumu „DEBEZTOFF”, podsumowującego dziesięcioletnią działalność artystyczną.

    Jesteś obecny na muzycznej scenie już 10 lat. Przypomnij nam ile albumów masz na swoim koncie?


    Karr: Za nim pojawiły się jakiekolwiek oficjalne albumy, to warto przypomnieć – zwłaszcza młodym hip-hopowym „kozakom”;-) - jak ciężkie kiedyś były czasy dla muzyki rap! Bywało tak, że ludzie pracujący w koncernach fonograficznych nie mieli zielonego pojęcia co to za styl muzyczny, he he! W roku 1992 przesłuchując demo mojego zespołu „Brooklyn” zdemoralizowani dyrektorzy artystyczni lecieli do kościoła wyspowiadać się, hahaha!! Patrzyli na mnie jak na mega-kontrowersyjnego kolesia, który uciekł z zakładu psychiatrycznego i nagrał płytę, zwierającą głośny automat perkusyjny, wulgarne teksty bez linii melodycznych i kupę sampli! Dlatego tylko i wyłącznie dzięki grubym układom udało mi się namówić na wydanie albumu ówczesną krakowską firmę fonograficzną Gamma Records. To były początki polskiego rapu. Wówczas na rynku muzycznym były dostępne dwie pozycje: Brooklyn „Cham Się Topi...” oraz P.M. Cool Lee – znanego później jako LIROY.


    Wymieniłeś LIROYA, więc od razu zapytam o zarzuty, jakie stawia Ci się, iż naśladujesz jego styl...


    Ha ha!!! Wiem, wiem!! He he!! To proste! Wychowałem się na tych samych klimatach muzycznych co Liroy, wkurwiały mnie podobne zjawiska wśród dzieciaków, wśród polityków, śmieszyły mnie podobne elementy ludzkiej głupoty – a później to wszystko znajdowało ujście w moich tekstach. Tak czy inaczej podobał mi się obrany przez Liroya styl, wobec czego szedłem podobnymi ścieżkami. Ale w muzyce rap jest to chyba normalne! W stanach był East Coast i West Coast, gdzie wykonawcy w zależności od swojej „przynależności” poruszali bardzo często te same problemy w tekstach!! Tak więc zarzuty tego typu, że xeruję Liroya mnie centralnie walą i śmieszą, bo Ci, co stawiają mi te zarzuty są najczęściej tysięcznymi xerokopiami Molesty – olbrzymia większość polskich składów hip-hopowych to lepsze lub gorsze podróbki Molesty.

    Jak zatem oceniasz kondycję polskiego hip-hopu?


    Nie odpowiem Ci na to pytanie z tej prostej przyczyny, iż nie słucham polskiego hip-hopu. Ostatnio przypadkiem wpadł mi w ręce album TEDE. Podoba mi się jego styl oraz feeling, a przede wszystkim treść tekstów. Wreszcie jest koleś, który nie zanudza opowieściami o ławkach pod blokami ;-)

    Czy nie uważasz to za dosyć dziwne, że nie słuchasz polskiego hip-hopu, samemu będąc twórcą tej muzy?


    Absolutnie nie uważam, żeby było w tym coś dziwnego. Ja pasjonuję się dobrą, dobrze wyprodukowaną muzyką, reprezentującą jakiś poziom zarówno artystyczny jak i techniczny. Jestem realizatorem dźwięku, kiedyś pracowałem w wielu studiach nagrań, obecnie posiadam własne , jestem również producentem muzycznym, autorem muzyki, piszę teksty – więc z biegiem lat nabrałem wprawy i doświadczenia, a moje ucho wyczuliło się jeszcze bardziej. W większości polskich składów hip-hopowych ciężko zrozumieć teksty z uwagi na kulawą dykcję MC, a muza polega na puszczaniu jednego sampla w kółko do znudzenia na monotonnym bicie. Pewnie, że w ten sposób można wyprodukować zajebisty kawałek, ale sorry, jeśli wszyscy dookoła jadą na tym patencie, to ileż można tego słuchać????

    Kiedyś pojawił się zarzut pod adresem Liroya, iż jest „za stary i za bogaty” żeby nagrywać płyty hip-hopowe – jak odnosisz się do tego typu sytuacji?


    Sram na to! To wszystko zawistne teksty zakompleksionych i gównowartych małolatów! Gnojki zapomniały już kto im torował drogę przed laty w mediach oraz w wytwórniach płytowych! Pierwsze polskie oficjalne wydawnictwa płytowe z muzyką rap/hip-hop to Liroy „Albóóm” , Karramba „Boom!Bang!” , Kaliber 44 „Magia i Miecz” oraz Wzgórze Ya-Pa 3. Pierwsze teledyski, pierwsze wywiady w stacjach radiowych i telewizyjnych, pierwsze artykuły w prasie, recenzje płyt itd.! I czy się to komuś podoba czy nie – to my stanowiliśmy tzw „pierwszą polską scenę rap/hip-hop”. Małolactwo niby nie szanuje tamtych czasów, ale prawda jest taka, że skoro sprzedałem ponad pół miliona egzemplarzy swoich albumów, to prawdopodobnie w kolekcji płyt nie jednego hip-hopowego ortodoxa znajdziesz moje albumy! A jeśli chodzi o wiek i o „stan posiadania” , to absolutnie nie ma to najmniejszego znaczenia, zarówno w hip-hopie jak i w innych stylach muzycznych!

    Ostatni album „Vatos Locos Klan” jest w Twojej twórczości zupełnie nowym szlakiem. Czy będziesz kontynuował taki styl na kolejnych płytach?


    Styl, jaki obrałem tworząc „Vatos Locos Klan” składa się z melodii i harmonii, które koją moją duszę oraz z prawdy o życiu i sposobach na życie w dzisiejszych, bardzo ciężkich czasach. Obecnie jestem w trakcie tworzenia kolejnego albumu, który w pewnym stopniu będzie kontynuacją „Vatos Locos Klan”. Cieszy mnie fakt, że ludziom ten album przypadł do gustu! Kawałki „Pocałuj Mnie w Dupę” czy „Mój Własny Raj” były w całości wyśpiewywane przez tłum podczas licznych koncertów jakie zagrałem w związku z wydaniem tego albumu. W internecie można znaleźć nielegalny remix kawałka „Pocałuj Mnie w Dupę” z „gościnnym” udziałem lesbijek z Tatu! Natomiast o utwór „Mój Własny Raj” poprosił mnie reżyser Robert Gliński [m.in. film „Cześć Tereska”] do swojego serialu p.t. „Dziewczyny z ośrodka” emitowanego w Programie 2 TVP.

    Sam piszesz teksty, sam komponujesz, aranżujesz, realizujesz i produkujesz muzykę oraz sam jesteś wykonawcą. Nie męczy Cię to?


    Ależ skąd! To moja życiowa pasja! Uwielbiam, gdy przyjdzie mi do głowy jakiś pomysł, potem zaczynam ten pomysł co raz bardziej urzeczywistniać, dobieram dźwięki, instrumenty, efekty, bawię się brzmieniem, następnie skupiam się nad treścią tekstu, piszę, skreślam, dobieram odpowiednie słowa...Kiedy już wszystko jest git nagrywam wokal, słucham, kasuję, nagrywam jeszcze raz, czasem wyrzucam wszystko do kosza i zaczynam cały proces od początku... uwielbiam to!!! To zajebista zabawa!! Poza tym jest to olbrzymi komfort dla mnie samego. Kiedyś nie miałem takich możliwości i często po ukazaniu się albumu dostrzegałem miejsca, które chętnie zmieniłbym. Teraz wydaję albumy dopiero wtedy, gdy jestem usatysfakcjonowany z ich zawartości w 100%!!!


    Czy teksty Twoich utworów są oparte na przeżyciach własnych? Czy zachowujesz jakieś granice własne w tekstach, których nie przekraczasz?


    Przede wszystkim piszę o własnym życiu, o pozytywnych i negatywnych doświadczeniach, wyrażam w tekstach swój stosunek do otaczającego mnie świata, do polityków, do policji, do broni, do narkotyków , opisuję bardzo ciekawe i grube imprezki jakie przeżyłem. Piszę o sposobach zarabiania kasy bez podatków – w zamian za to jak nasi politycy okradają nas „po legalu”. Natomiast co do granic w tekstach?? He he, nie ma dla mnie żadnych granic! Z resztą taki jestem – jak kocham, to na maxa ; jak nienawidzę – to do szpiku kości ; jeśli melanżuję to nie mam umiaru a jak piszę teksty to mówię w nich wszystko na dany temat!! Dogłębnie, dobitnie, na maxa!!

    Przykładem na Twoje dobitne teksty bez granic jest np. kawałek pt ”Pocałuj Mnie w Dupę”. Bardzo konkretnie wyrażasz w nim opinię o kobietach. Jak to skomentujesz?


    Hahahaha!!! No tak, w kawałku „Pocałuj Mnie w Dupę” wyraźnie słychać, że jeśli mam coś do powiedzenia, to mówię bez żadnych granic, hahahaha! Ten kawałek to „perełka” w mojej twórczości!! To dla tego kawałka zrezygnowałem ze współpracy z kilkoma dużymi firmami fonograficznymi, które były zainteresowane wydaniem albumu „Vatos Locos Klan” pod warunkiem, iż usunę ten kawałek z płyty!! Dlatego album „Vatos Locos Klan” wydałem sam, a kawałek „Pocałuj Mnie w Dupę” stał się mega-hitem, z którym identyfikuje się masa ludzi. A odnośnie tekstu tego kawałka powiem tylko tyle, że ja uwielbiam kobiety!! Kobiety, ale nie szmaty...

    Skoro mówimy o kobietach, to powiedz czy masz takie sytuacje, w których czujesz się jak „zwierzyna” na którą „polują” kobiety?


    ...??? hahahaha!!! Oj niestety barrrrrdzo często padam ofiarą dzikich polowań zajebistych dupeczek! Problem w tym, że jestem za słaby, żeby się bronić! ;-) Skąd te małolatki mają tyle siły?????


    Krążą pogłoski, że niedawno spędziłeś pewien okres za kratkami. To prawda? Przybliż nam trochę tą tajemniczą sprawę...


    Ani nie potwierdzam, ani nie zaprzeczam. W tym temacie mogę powiedzieć tylko tyle, że poszedłem być może złą drogą, ale ostatecznie mi się udało. Musicie jednak pamiętać, że to wcale nie oznacza, że każdemu z Was się uda... A więc bądźcie ostrożni...

    Podobno policja posiada materiały VHS , na których odwiedzasz rezydencję domniemanego szefa mafii wołomińskiej – Dziada. Jak skomentujesz tą informację?


    A cóż w tym takiego sensacyjnego? Każdy ma swoich znajomych, których odwiedza! Podobno jestem również na kilku filmikach VHS ze znanymi politykami w rolach głównych. I co z tego? W dupę mnie mogą pocałować! A jak tak strasznie się nudzą, to niech sobie przeczytają zajebistą książkę pt „Świat Według Dziada” autorstwa Dziada!

    A czy to prawda, że w Krakowie można często Cię spotkać w towarzystwie osób ze „świata przestępczego”?
    Uwierz, ja znam naprawdę bardzo wiele osób. Ze świata polityki, muzyki, z mediów itd. Jeśli każdy posiadacz Mercedesa „S”-klasy, czy BMW, czy Porshe czy też Lexusa musi być natychmiast kojarzony ze „światem przestępczym” to sorka, ale w tym momencie ja też należę do tego świata, bo kupiłem sobie czarne BMW. Nawiasem mówiąc prezydent i premier jeżdżą też czarnymi beemkami – jak to skomentujesz??? Hahahaha!!! ;-)

    Powróćmy może do muzyki. Szykujesz dla swoich fanów urodzinowy prezent z okazji Twojego „oficjalnego dziesięciolecia artystycznego”. Powiedz coś więcej na ten temat.
    Zgadza się. Przygotowałem album zatytułowany „DEBEZTOFF”, a na nim wszelkie najpopularniejsze piosenki ze wszystkich albumów „Karramby”, piosenki mojego zespołu „Brooklyn” z 1992-93 roku, kilka nigdy nie publikowanych kawałków oraz kilka remixów utworów z albumu „Vatos Locos Klan”. Obecnie zastanawiam się, czy wydam ten album samemu czy też powierzę go którejś z wytwórni płytowych. Ale „DEBEZTOFF”to tylko jedna z niespodzianek! Przygotowałem także „wydawnictwa towarzyszące” albumowi „Vatos Locos Klan”, a są to: „Pocałuj Mnie W Dupę 14 razy” czyli 14 zupełnie nowych wersji i remixów tytułowego kawałka, „Rock Vatos Locos” czyli album zawierający elektroniczno-rockowo-industrialne wersje utworów z płyty”Vatos Locos Klan” oraz „Vatos Locos Party Mix”-album z klubowo-imprezowymi remixami!!! W tym momencie nie mam pojęcia kiedy i w jakiej kolejności wymienione pozycje zostaną wydane, ale w każdym razie są już gotowe!!

    Po ilości wymienionych przez Ciebie wydawnictw można zauważyć, że muzyka jest naprawdę Twoją pasją!!;-) Czy w związku z tym masz w ogóle czas na cokolwiek innego??


    Spoxxx!! Ostatnio otrzymałem od mojego przyjaciela – właściciela Zooteki, czyli największej w małopolsce wytwórni hip-hopowej - propozycję objęcia stanowiska szefa tejże firmy. Propozycja bardzo ciekawa, która jest dla mnie kolejnym życiowym wyzwaniem. Pracowałem już w telewizji jako prowadzący program, byłem producentem i prowadzącym autorskie audycje radiowe, więc Zooteka będzie kolejną muzyczną przygodą w moim życiu. Mam nadzieję, że znajdę wspólny język z krakowskim środowiskiem hip-hopowym i że jeszcze będzie o nas barrrrdzo głośno-nie tylko w hip-hopowym podziemiu, ale także w szeroko rozumianych mediach!

    Jakiej muzyki słuchasz na co dzień? Skąd czerpiesz inspiracje do swojej twórczości?


    Zawsze starałem się być otwarty na wszelkie gatunki muzyczne i w każdej muzie znajdowałem coś „dla siebie”. Moja muzyczna edukacja rozpoczęła się od takich kapel jak Metallica, Sepultura, Biohazard, następnie Dog Eat Dog, Beastie Boys, N.W.A., później Dr DRE, Snoop Dog, 2 Pac, ale równolegle do wymienionych wykonawców zawsze słuchałem zupełnie innych klimatów, takich jak Nine Inch Nails, The Young Gods, Front 242, Ministry czy w końcu DEPECHE MODE. Aby potwierdzić moją fascynację elektronicznymi klimatami muzycznymi uchylę rąbka tajemnicy, że ukończyłem pracę nad debiutanckim albumem mojego najnowszego projektu „DEVOTION” – czyli muzy w klimatach synthpop-new romantic. Próbkę mojej nowej twórczości mieli okazję usłyszeć Krakowianie na specjalnym wieczorze poświęconym pamięci twórczości mojego ojca. Zastanawiam się też, czy nie umieścić jednego utworu „DEVOTION” na albumie „DEBEZTOFF”......

    Na Twoich dotychczasowych albumach często pojawiali się goście. Czy do kolejnej – nowej produkcji również masz w planie kogoś zaprosić?


    To prawda. Dotychczas współpracowałem m.in. z Piotrkiem Zanderem z LOMBARD`u , z Kasią Metzą, z Glennskim, z K.A.S.Ą, z Robertem Jeżewskim-wokalistą grupy Ice Machine, z grupą break-dance SCRAP BEAT, z Goolarym – gitarzystą Cemetery Of Scream, ze słynnym krakowskim jump-didżejem DJ BBX`em, z Marinerem, który nagrywał swój wokal przez telefon z zakładu karnego, z Dziurą – którego bozia obdarzyła bardzo brutalnym wokalem, z Domi – jedną z pięciu lasek z zespołu Taboo, z rozrywkowym DJ Strażakiem, z DJ Gramm`em – notorycznym erotomanem, z Fazą – zakręconym ziomkiem z Olsztyna oraz z czarnoskórym bratem o pseudonimie 4 Real. Dlatego na moim zupełnie nowym albumie, który jest w trakcie tworzenia, pewnie też pojawią się goście. Zaprosiłem po raz kolejny DJ`a BBX`a , a mam zamiar zaprosić krakowski hip-hopowy skład FIRMA oraz wokalistę i założyciela industrialnej formacji Agressiva 69 – Tomka Grocholę. Ostatnio miałem przyjemność wyprodukowania własnej wersji utworu „Devil Men” Agressivy 69, do której ma powstać videoklip emitowany w całej Europie.

    Podobno ostatnimi czasy kibice Wisły Kraków chcieli poderżnąć Ci gardło. To prawda?


    Niestety tak! Dwóch pojebów, wyposażonych w kosy, zaczaiło się na mnie w dniu Pierwszej Komunii mojego syna i z zaskoczenia dorwali mnie w samochodzie! Mieli mi za złe, że podczas przerw w meczach Cracovii jest puszczany mój kawałek! Nie jestem święty, ale takie akcje są dla mnie przykładem typowego frajerstwa! Ja się obracam w zupełnie innych klimatach, a gówniarskie bieganie z kosą po osiedlu jest dla mnie śmieszne. Nie uczestniczę w żadnych zadymach!! To fakt, że sympatyzuję Cracovii – grałem tam przecież kiedyś za młodu w hokeja na lodzie, ale nie uważam tego za powód do rzucania się na mnie z kosą. Na szczęście czuwają nade mną Dobre Chłopaki z Miasta.....;-)

    Jakie są Twoje plany na najbliższą przyszłość? Gdzie i kiedy można będzie zobaczyć i posłuchać Cię na koncertach?


    Niedawno odwiedziłem Nowy Jork, gdzie rozpoczęła się promocja albumu „Vatos Locos Klan”, od stycznia do czerwca b.r. zagrałem masę koncertów, więc teraz chcę skupić się nad nowym albumem. Jeśli będą gdzieś jakieś fajne imprezki i uznam, że warto wziąć w nich udział – to na pewno ludzie dowiedzą się o tym z reklam, plakatów itp. Ostatnio mój menago wspominał mi coś o zaproszeniu na koncerty do Filadelfii, między innymi w klubie muzycznym, którego właścicielem jest Liroy. Zapraszam również wszystkich chętnych do klubu „8 MILA” [dawny „Odeon”] w Krakowie, gdzie w każdy piątek wspólnie z Loomteka organizujemy „pojedynki na mikrofony”. 

    Natomiast wszelkie informacje typu „Co? Gdzie? Kiedy?” można znaleźć w internecie:

    www.karramba.pl

    Jeżeli chodzi o moje koncerty, to wszystkim organizatorom polecam numery tel:

    600 22 33 00

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    3885001
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.