Reklama

    Good Morning To The Night - wywiad z Pnau

    MiniaturkaZa kilka dni odbędzie się oficjalna premiera płyty grupy Pnau „Good Morning To The Night”. Album został nagrany na podstawie utworów Eltona Johna. Nick i Peter z Pnau udzielili wywiadu, w którym opowiadają o pracy nad albumem, współpracy z Eltonem Johnem oraz o przyszłości projektu Empire of the Sun.

    Pytanie: Mieliście zaszczyt obcować z całym dorobkiem muzycznym Eltona Johna. Jak trudny był proces powstawania tej płyty?

    Peter: Cóż, kiedy pierwszy raz dowiedziałem się, że mamy możliwość nagrania płyty na podstawie materiału pochodzącego z całej kariery Eltona Johna, pomyślałem, że będzie to bardzo trudne zadanie. Byłem lekko zszokowany i jednocześnie czułem się nie godny dostąpienia aż takiego zaszczytu. Na początku nie wiedziałem co zrobić. Było to ogromne przedsięwzięcie. Spędziliśmy sporo czasu zapoznając  się z twórczością Eltona Johna.  Nagraliśmy wszystko na iPody i słuchaliśmy w kółko notując spostrzeżenia i  zwracając szczególna uwagę na utwory, których nie znamy.

    Nick: Rozpoczęliśmy pracę z największymi mistrzami. Dostaliśmy cały materiał, który wgraliśmy do dwóch odtwarzaczy i ciągle go słuchaliśmy robiąc notatki. Początki trwały bardzo długo. Przez jakiś czas byliśmy w pewnym sensie odcięci od codziennych zajęć, a to ze względu na respekt jaki czuliśmy wobec tak sławnego artysty.

    To było bardzo trudne zadanie, ponieważ nie byliśmy w stanie nagrać tego lepiej niż sam Elton John. Sądzę, że minęło jakieś pół roku zanim zabraliśmy się za działanie w praktyce. Wybraliśmy ulubione fragmenty i śledziliśmy jak powstaje z nich nowy utwór. W swojej pracy byliśmy bardzo drobiazgowi, ponieważ nie chcieliśmy, żeby utwory brzmiały zbyt skomplikowanie. Naszym celem było nagranie muzyki prostej w odbiorze, takiej którą można z przyjemnością posłuchać w radiu, na imprezie, u przyjaciół  czy gdziekolwiek.

    Okładka

    Pytanie: Czy trudno było zdecydować, o tym które utwory zostaną pominięte w waszej wersji?

    Nick: Zdecydowaliśmy, że pominiemy numery, które wszyscy doskonale znają. Nie było sensu tworzyć nowych wersji  takich klasyków jak „Bennie”, „Jets” czy „Rocket Man”. Te przeboje są popularne i mocno zakorzenione w świadomości każdego. Po prostu czuliśmy, że powinniśmy sięgnąć po utwory, których zarówno my jak i nasze pokolenie wcześniej nie słyszeliśmy.

    Peter: Wybrane przez nas utwory to głównie strony B. Nawet sam Elton nie był pewien z jakich płyt pochodzą niektóre numery. My podobnie jak on chcemy brzmieć prosto i ponadczasowo. Naszym celem nie było nagranie nowej wersji starej piosenki. Chcieliśmy żeby ze wszystkich użytych oryginalnych fragmentów powstała zupełnie nowa muzyka.

    Pytanie: Czy sam Elton dawał Wam jakieś rady lub oferował pomoc w pracy nad płytą?  Mogłoby to  w pewien sposób  zakłócić wasz projekt.

    Nick: Nie. My skupiliśmy się na nagrywaniu płyty, tworzeniu utworów. Z Eltonem skontaktowaliśmy się może kilka razy i jedynie mocno nas dopingował.

    Peter: On nawet nie próbował nas kontrolować

    Nick: „Kiedy materiał będzie gotowy, to będzie. Nie spieszcie się i bawcie się dobrze”

    Peter: Najbardziej zachęcało nas do pracy to co zawsze powtarzał: „Róbcie to na co macie ochotę, nagrywajcie wszystko co wam przyjdzie do głowy”.  To była ciężka praca, ale jednocześnie na prawdę fajne przeżycie.

    Zdjęcie

    Pytanie: W niektórych numerach użyliście fragmentów z ponad dziewięciu utworów Eltona Johna. Czy nie kusiło was aby rozłożyć jego muzykę w zupełności na części pierwsze?

    Nick: Pewnie że tak, ale w tym przypadku nie nagrywaliśmy utworów od podstaw.

    Peter: Muzyka popularna, którą tworzy Elton John w rzeczywistości jest dość skomplikowana. Mamy tutaj do czynienia z każdym możliwym kluczem i z wieloma różnymi kombinacjami akordów. To jest esencją muzyki popularnej. Naszym zadaniem było jej uproszczenie, czyli zebranie sampli, z których będziemy korzystać, i które z łatwością będziemy mogli łączyć z innymi, co nie jest takie trudne.

    Pytanie: Ten album jest bardzo melodyjny, zawiera liczne warstwy z motywami przewodnimi piosenek Eltona. Czy to jest to co od początku chcieliście osiągnąć?

    Peter: Od zawsze stosowaliśmy podział na warstwy instrumentalne. Na początku naszej znajomości dużo jeździliśmy po imprezach z muzyką acid, w której  królują  pulsujące motywy 303’kowe. Sama muzyka może wydawać się monotonna, lecz tak naprawdę jest rodzajem muzycznego transu, podróży. Taki efekt chcieliśmy osiągnąć nagrywając tę płytę. My nigdy nie produkowaliśmy tak zaawansowanych kompozycji jak Elton, dlatego czujemy się zaszczyceni, że możemy użyć jego utworów do tworzenia naszej prostej muzyki.

    Pytanie: Pomimo, że album brzmi bardzo nowocześnie, da się w nim usłyszeć elementy ponadczasowe, a nawet klasyczne. Czy trudno było uzyskać taki efekt?

    Peter: Ponadczasowość to to do czego dążymy tworząc muzykę. Taki styl charakteryzuje Empire of The Sun.  Nieśmiertelne, wiecznie żywe motywy  są inspiracją dla tego projektu. Nie interesują nas trendy, które są modne przez 3 miesiące, tak jak to się dzieje obecnie w muzyce.

    Pytanie: Większość utworów na płycie utrzymanych jest w tradycyjnej 4-minutowej konwencji. Czy było to umyślne ograniczenie, które sami na siebie nałożyliście?

    Nick: Moglibyśmy być dla siebie znacznie bardziej pobłażliwi, ale ostatnio staramy się trzymać dyscyplinę! Pamiętam kiedy mieliśmy po 18 lat i podszedł do nas jakiś koleś i powiedział ,że „10 minutowe kawałki są dla ciot”. Nigdy tego nie zapomnę.

    Peter: Kiedy byliśmy dzieciakami i zaczynaliśmy nagrywać muzykę była ona zbyt monotonna, żeby kawałek mógł trwać po 10 minut. Wydaje mi się, że odkąd dojrzeliśmy w niektórych sferach, jako muzycy i nie tylko, to wróciliśmy do bardziej uporządkowanego stylu tworzenia.

    Pytanie: W waszym albumie zawarliście całe spektrum styli muzycznych. Dlaczego to było dla was takie ważne?

    Peter: Wydaje mi się, że ta różnorodność jest odzwierciedleniem całej kariery Eltona Johna. Wystarczy zwrócić uwagę na lata 70 ,ale nie tylko. On od zawsze tworzył bardzo zróżnicowaną muzykę. Sadzę, że ciężko byłoby nagrać ten album odwołując się do jednego konkretnego gatunku muzycznego. Nie sądzę, żeby to wypaliło. Poza tym myślę, że sam Elton nie wyraziłby na to zgody.

    Pytanie: Czy możemy liczyć na ukazanie się kolejnych produkcji pod szyldem Pnau i Elton John?

    Nick: Nie ukrywam, że mamy częściowy materiał na kolejny album. Są to m. in. utwory, które nie znalazły się na tej płycie.  W planie mamy wydanie trzech albumów na podstawie twórczości Eltona. Znajdzie się na nich muzyka z lat 70,80,90 i obecnych. Zawsze jednak będziemy wracać do lat 70, to jest nasz punkt wyjścia.

    Peter: Zdajemy sobie sprawę, że nie skorzystaliśmy w pełni z dorobku artystycznego Eltona, niezależnie od tego czym, było to spowodowane. Pewne elementy po prostu nie wpasowały się w nasze kawałki. Ale to nie znaczy, że przestaniemy próbować.

    Nick: To jest studnia bez dna. To znaczy mając do dyspozycji obecną technologię i twórczość takiego artysty, można by  tworzyć kawałki w nieskończoność.

    Pytanie: Macie w planach kilka występów na żywo, między innymi na festiwalu IBIZA 123. Jak będą wyglądać wasze koncerty?

    Nick: Jak prosta kapela grająca z największą gwiazdą na świecie! (śmieje się)

    Peter: Spoko, mieliśmy próbę, było na prawdę normalnie. Byliśmy oczywiście mocno stremowani , ale okazało się, że było naprawdę fajnie i na luzie.  Po prostu zaczęliśmy razem grać.

    Nick: Całe szczęście, że Elton był w to zaangażowany ponieważ jego obecność sprawiła ,że poczuliśmy się na prawdę spoko. Dla niego to był po prostu kolejny występ, a dla nas...

    Peter: Występ życia!

    Nick: Tak, właściwie to możemy już zakończyć karierę.

    Pytanie: Jako Pnau w 2011roku wydaliście album „Soft Universe”,a  rok później singiel pt. „Unite Us” .Czy możemy się spodziewać jakiegoś nowego materiału od Pnau?

    Nick: Muszę przyznać, że od momentu wydania singla nie nagraliśmy zbyt wiele i prawdę mówiąc, jesteśmy trochę rozczarowani brakiem sukcesu tego wydawnictwa. Dlatego też tak bardzo angażujemy się we współpracę z Eltonem.  Ten projekt wywołuje u odbiorców bardzo pozytywne reakcje, zwłaszcza w UK. Sam nie wiem czemu tak się stało, włożyliśmy w Pnau jakieś 20 lat naszego życia. Może na efekty tej pracy trzeba będzie jeszcze poczekać? Póki co koncentrujemy się na innych projektach i nagraniach.

    Peter: Z perspektywy czasu stwierdzam, że Pnau było dla nas pewnego rodzaju nauką profesji producenta. Dzięki temu projektowi otworzyły się przed nami liczne możliwości. W między czasie poznaliśmy mnóstwo wspaniałych ludzi i przypuszczam, że właśnie dzięki tym doświadczeniom jesteśmy teraz w stanie napisać kilka przyzwoitych kawałków.  Ciągle uczymy się czegoś nowego, jednak sądzę, że właśnie teraz rozpoczyna się nasz najlepszy czas.
    N: Nauka tej profesji to trafne określenie. Poświęciliśmy bardzo dużo czasu na Pnau  i dzięki doświadczeniom, które zdobyliśmy, odnosimy znacznie większe sukcesy z innymi projektami w których aktualnie uczestniczymy. Mam na myśli m. in. Empire of the Sun.

    Pytanie: Czy pracujecie nad nowym materiałem Empire of the Sun?

    Nick: Tak, początkowo pracowaliśmy w Nowym Jorku, teraz w Santa Monica. To jest projekt , który wymaga czasu by mógł się rozwinąć. Trzeba się wiele namyśleć aby nagrać fajny utwór. Można to porównać do wędkarstwa-jeżeli nie jesteś tam, gdzie powinieneś to niczego nie złapiesz. W związku z tym nasza praca wygląda w ten sposób, że najpierw spędzamy wiele godzin nad tworzeniem materiału, a potem robimy przerwę ze względu na inne obowiązki,  które również musimy wykonywać. Następnie  wracamy i próbujemy ponownie wpaść w ten wir,  w którym dobre kawałki same do nas przychodzą.

    Peter: W zasadzie to połowa albumu jest już gotowa.

    Nick: Rzecz w tym, że Empire to nie tylko muzyka. To pewnego rodzaju wizja i opowieść. W dodatku nasz Imperator (Luke Steele) jest, bardzo wymagający, zresztą tak jak każdy poważny artysta. W związku z tym wiele czynników składa się na ten album. Joe Strummer powiedział, że ze sztuką nie można się spieszyć ,trzeba za nią podążać każdego dnia,  do momentu aż będzie dobra.  Mnóstwo fanów zarzuca nas pytaniami  „Kiedy album, kiedy album?” – album pojawi się w swoim czasie, wtedy kiedy będzie dobry.

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    4211915
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.