Reklama

    AIDS i HIV - Najważniejsze fakty

    Historii badań
    Komentarz do historii badań nad AIDS


    Pochodzenie AIDS
    Drogi szerzenia się zakażenia HIV
    Cykl chorobowy
    Bezpieczny seks a AIDS
    Ryzykowne formy kontaktu seksualnego
    Mało ryzykowne formy kontaktu seksualnego
    Stopień zagrożenia w zależności od płci



     
    Wirion HIV ma średnicę 110-130 nm. (dla porównania: wirion wirusa B zapalenia wątroby, tzw. cząsteczka Dane'a, ma średnicę 42 nm.). Cząsteczka wirusa ma kształt cylindryczny i budowę warstwową


    1981: W Los Angeles rozpoznano u pięciu uprzednio zdrowych homoseksualistów zapalenia płuc wywołane przez Pneumocystis carinii z towarzyszącą kandydozą ( u trzech z nich in vitro stwierdzono zaburzenie odporności komórkowej). Do sierpnia tego roku łącznie rozpoznano w USA 111 przypadków pneumocystydozy i mięsaka Kaposiego; 99% chorych było mężczyznami, 94% homo- lub biseksualistami, 40% wkrótce zmarło. Pierwsze publikacje na ten temat ukazują się początkowo w organie Center for Diseases Control "Morbidity and Mortality Weekly Report" (począwszy od 5 czerwca), później także w "The Lancet" i w "The New England Journal of Medicine";

    1982: choroba otrzymuje nazwę "acquired immunodeficiency syndrom", AIDS (zespół nabytego upośledzenia odporności); - wykryto zakażenia wśród biorców krwi i preparatów krwiopochodnych; - CDC podaje pierwszą definicję zespołu;

    1983: Pierwsze przypadki AIDS rozpoznane w Afryce Środkowej i na Haiti; - zespół Luca Montagniera z Instytutu Pasteura w Paryżu izoluje wirusa z limfocytów chorego z przewlekłym uogólnionym powiększeniem węzłów chłonnych; wirus otrzymuje nazwę LAV (lymphadenopathy associated virus);

    1984: zespół Roberto Gallo z Narodowego Instytutu Badań nad Rakiem w Bethesda (USA) izoluje od chorych na AIDS wirusa nazwanego HTLV-III (human T lymphotropic virus type III) i klasyfikuje go do retrowirusów; w tym samym roku zespół Jay'a Levy'ego z Uniwersytetu Kalifornijskiego wyosobnia wirusa od chorych na AIDS, nadając mu nazwę ARV (AIDS - related virus); - prowadzi się pracę nad ogólnodostępnym, komercyjnym testem umożliwiającym wykrywanie przeciwciał przeciwko LAV/HTLV-III;

    1985: w marcu zarejestrowano w USA, a w maju w Europie - test ELISA anty-LAV/HTLV-III; umożliwiło to masowe badania krwiodawców i osób z grup zwiększonego ryzyka; - powstaje nowa, poszerzona definicja AIDS obejmująca szeroki zakres zakażeń oportunistycznych, mięsaka Kaposiego i innych nowotworów; - w Polsce Minister Zdrowia i Opieki Społecznej powołuje Pełnomocnika ds. AIDS oraz 10-osobowy zespół ekspertów pod nazwą zespół ds. AIDS, na rok przed zanotowaniem pierwszego wypadku AIDS w naszym kraju; od marca 1987 roku Zespół zostaje przekształcony w Radę ds. AIDS, a następnie w Komitet ds. AIDS;

    1986: w Afryce Zachodniej zespół francuski izoluje LAV-2, a amerykański HTLV-IV; - Międzynarodowy Komitet Taksonomii Wirusów wprowadza nazwę HIV-1 i HIV-2 w miejsce poprzednio używanych (HIV - human immunodeficiency virus, ludzki wirus upośledzenia odporności);

    1987: rozpoczęto wytwarzanie AZT ("Retrovir", "Zidovudine") w laboratoriach firmy Wellcome Foundation, leku o udowodnionym działaniu anty-HIV (aktywność in vitro wykazano w roku 1984); - ustalono Specjalny Program do walki z AIDS Światowej Organizacji Zdrowia;

    1988: odbywa się Światowy Szczyt Ministrów Zdrowia (Londyn) poświęcony zapobieganiu i kontroli AIDS w związku z pandemicznym charakterem zakażeń;

    1989: w czasie obrad V Międzynarodowej Konferencji na temat AIDS w Montrealu kilka zespołów przedstawia postępy badań nad szczepionką anty-HIV, w tym rezultaty uzyskane u ludzi-ochotników; - w Polsce rejestruje się gwałtowny wzrost zakażeń HIV wśród narkomanów (65% wszystkich znanych przypadków nosicielstwa wirusa);

    1990: w lutym Światowa Organizacja Zdrowia ocenia liczbę zakażonych na świecie na 6 milionów osób; zgłoszono 215.144 przypadków AIDS (rzeczywista liczba: powyżej 600 tysięcy); - potwierdzają się doniesienia z wielu krajów europejskich i z USA o zmianie zachowań osób z grup zwiększonego ryzyka na zakażenie, głównie homoseksualistów, co powoduje zmniejszenie się odsetka zakażonych w stosunku do przewidywań sprzed kilku lat; jest to rezultat konsekwentnie prowadzonej oświaty zdrowotnej. 



    Komentarz do historii badań nad AIDS

    Pierwsze poznane przypadki nieznanej choroby, którą później nazwano AIDS, dotyczyły 5 młodych homoseksualistów z Los Angeles (październik 1980r. - maj 1981r.) oraz przypadków mięsaka Kaposiego w Nowym Jorku (marzec 1981r.). Pierwsze raporty opublikowane przez oficjalny biuletyn epidemiologiczny CDC na ten temat (z dnia 5 lipca 1981r.) nie wzbudziły większego entuzjazmu, dopiero publikacja w poczytnym tygodniku "New England Journal of Medicine" (z 10 grudnia 1981r.) spowodowała szerokie zainteresowanie problemem. Wspomniane tu publikacje w "NEJM" składały się z trzech artykułów oryginalnych i jednego redakcyjnego. Te pierwsze, podpisane przez łącznie 32 autorów z Los Angeles i Nowego Jorku, opisywały 19 pacjentów (+ 160 podejrzewanych) chorych na pneumocystydozowe zapalenie płuc z towarzyszącą kandydozą i na mięsaka Kaposiego. Oprócz tych jednostek klinicznych stwierdzono owrzodzenie skóry w okolicy odbytu (zakażenia wirusem opryszczki), zakażenie cytomegalowirusowe, powiększenie węzłów chłonnych, alergię na antygeny przypominające, limfodenopatię, zmniejszenie liczby limfocytów CD4 oraz zmniejszenie wskaźnika limfocyty CD4/limfocyty CD8. W ten sposób zasadnicze cechy kliniczne AIDS zostały opisane już w tej pierwszej, szeroko dostępnej publikacji. Przyczyna choroby była jednak nieznana.

    Po pewnym czasie retrospektywna analiza wykazała, że zarówno w USA, jak i w Europie, a także w Afryce - przypadki tej choroby występowały już w końcu lat 50. Przedstawiano liczne hipotezy, które nie zawsze były oparte na gruncie infekcyjnego podłoża AIDS, a często wiązały chorobę ze znanymi wirusami. Nie pominięto przy tym motywów politycznych związanych z rywalizacją między tajnymi laboratoriami CIA a KGB. W 1982r. było już całkowicie jasne, że nieznana do tej pory choroba ma związek również z przetaczaniem krwi i jej pochodnych, ponieważ jej objawy (śmiertelne zakażenie oportunistyczne) występowały u osób, u których przed kilkoma laty dokonywano transfuzji i które były leczone koncentratami przeciwhemofilowymi (w grudniu 1982r. opisano pierwszy tego typu przypadek).

    Po serii różnych przypuszczeń o etiologii AIDS, najbardziej prawdopodobna, w świetle gromadzonych informacji, była hipoteza o wirusowym pochodzeniu zespołu. Takie stanowisko popierał dr Robert C. Gallo, który krótko przed pojawieniem się problemu z AIDS stwierdził, że retrowirus typu C (nazwany HTLV-1) jest przyczyną choroby rozrostowej limfocytów, co oczywiście narzucało skojarzenia z AIDS (niestety po badaniach stwierdzono u znacznej większości chorych na AIDS brak tych przeciwciał). Dopiero w 1983r. udało się wyizolować retrowirusa z limfocytów chorego. Dokonał tego zespół Luca Montagnier'a z Instytutu Pasteura w Paryżu, którego artykuł na ten temat ukazał się w "Science" w roku 1983. Wirus, nazwany LAV, został wyhodowany z węzła chłonnego pacjenta Frederica B. i otrzymał laboratoryjną nazwę BRU. Ponieważ pacjent ten miał uogólnione powiększenie węzłów chłonnych, wirus otrzymał nazwę "lymphadenopathy associated virus", LAV. W 1984r. badacze z USA, najpierw zespół Roberta Gallo z Narodowego Instytutu Badań nad Rakiem w Bethesda, Maryland, a później zespół Jay'a Leve'ego z Uniwersytetu Kalifornijskiego, wyosobnili od chorych na AIDS wirusa, który - jeśli chodzi o główne cechy biologiczne - był tożsamy z wirusem LAV. Uczeni z Bethesdy nazwali wirusa powodującego AIDS mianem HTLV-III (human T lymphotropic virus type III), a kalifornijscy - ARV (AIDS - related virus). Ustalono, iż jest to retrowirus należący do rodziny lentiwirusów.

    Spór o pierwszeństwo izolacji toczył się przez kilka lat i miał bardzo zawiły przebieg. Uczestniczyli w nim przedstawiciele wysokich władz amerykańskich (prezydent Ronald Reagan) i francuskich (premier Jacques Chirac), zajmowały w tej sprawie stanowisko różne komisje, a także sądy; protagonistami byli Robert Gallo i Luc Montagnier. Powodem był fakt, iż Amerykanie opatentowali wirusa jako materiał umożliwiający stosowanie testów wykrywających infekcję. Nie wdając się w szczegóły najbardziej istotne było to, iż 2 marca 1985 roku w USA, a 24 marca 1985r. w Europie, zarejestrowano test umożliwiający stwierdzenie obecności przeciwciał przeciwko omawianemu tu wirusowi. Otrzymał on rok później nazwę HIV (human immunodeficiency virus, ludzki wirus nabytego upośledzenia odporności), powszechnie do dzisiaj używaną. Kiedy w 1986r. w Afryce Zachodniej zespół francuski wyizolował wirusa o roboczej nazwie LAV-2 (wyizolowany od prostytutek senegalskich), wkrótce potem dodano oznaczenia literowe do obu rodzajów wirusów w brzmieniu: HIV-1 i HIV-2.

    Intensywne badania nad preparatami przeciwwirusowymi, prowadzone w wielu firmach na świecie od czasu, gdy udowodniono wirusową etiologię AIDS, doprowadziły w 1987r. do stwierdzenia, iż działanie takie ma azydotymidyna (nazwa handlowa: "Retrovir", "Zidovudine"); lek ten wyprodukowano w laboratoriach amerykańskich brytyjskiej firmy Wellcome Foundation. Zapoczątkowało to dalsze prace, trwające do dziś, nad innymi lekami o podobnym efekcie farmakologicznym (patrz dział choroba).

    Pochodzenie AIDS

    Pierwsze przypadki AIDS zostały rozpoznane w roku 1981. Jednak badania archiwalne surowic od mieszkańców Afryki z końca lat 50., 60. i 70., dowodzą, że zakażenia HIV-1 występowały już w tym pozornie odległym okresie. Retrospektywna analiza historii chorób również potwierdza, że wirus przeniknął do Europy i do Stanów Zjednoczonych w latach 70., a nawet wcześniej. Znane jest doniesienie o śmierci norweskiego marynarza, który zmarł na chorobę podobną do AIDS w końcu lat 50. W zachowanej po nim surowicy krwi odkryto anty-HIV. Przyczyny, dla których epidemia ujawnia się w postaci licznych przypadków jawnych klinicznie w początku lat 80. są złożone. Należy jednak pamiętać, że od zakażenia do rozwoju choroby upływa co najmniej kilka lat.

    Istnieje prawdopodobieństwo, że HIV-1 lub wirus bardzo doń podobny, przedostał się do populacji ludzkiej z populacji małp afrykańskich w trudnym do określenia czasie, być może w połowie naszego stulecia (niektórzy badacze mówią o 120 latach a nawet wiekach). Zawleczony do afrykańskich skupisk miejskich w czasie dużej migracji ludności w okresie postkolonialnym, rozprzestrzeniał się następnie w USA i w Europie, a potem na pozostałych kontynentach. Wpierw szerząc się drogą kontaktów seksualnych (duże znaczenie miało wtargnięcie wirusa do swoistych społecznie i biologicznie grup homoseksualistów), stał się także przyczyną zakażeń poprzez przetoczenia krwi i jej pochodnych, i używania niesterylnego sprzętu medycznego, przede wszystkim przez osoby uzależnione od preparatów stosowanych dożylnie.

    Pochodzenie wirusa HIV-2 nie zostało do końca wyjaśnione. Nie można wykluczyć, że został wprowadzony do populacji ludzkiej przed HIV-1. Być może tłumaczyłoby to jego zmniejszoną wirulencję. Duże podobieństwo do SIV jest także śladem wiodącym w stronę naczelnych.

    Drogi szerzenia się zakażenia HIV

    HIV-1 oraz HIV-2 na1eżą do wirusów pierwotnie przenoszonych drogą seksualną (w nomenklaturze międzynarodowej są to choroby określane skrótem STD: sexually transmitted diseases). Zakażenie może nastąpić także przez krew i sprzęt nią skażony (niedostateczna sterylizacja), a także od matki na płód (wewnątrzmacicznie, okołoporodowo i prawdopodobnie w związku z karmieniem piersią). Obecnie w epidemiologii używa się pojęcia ryzykownych zachowań w miejsce dotychczasowego: "grupy zwiększonego ryzyka zakażenia HIV". Wynika to z faktu, że pojęcie grup zwiększonego ryzyka dotyczy osób o zachowaniach związanych z ich określonym stylem życia, co może być elementem stałym. Natomiast ryzykowne zachowanie może być zdarzeniem nieczęstym, okresowym, a nawet sporadycznym. Ta zmiana ujęcia ma ważne znaczenie dla uświadomienia społeczeństwu, iż zakażenie HIV nie jest powiązane wyłącznie z określonymi zachowaniami "wpisanymi" w tryb życia jednostki.

    Na szczególnie zwiększone ryzyko zakażenia są narażeni:

    • homoseksualiści i biseksualiści (46% wszystkich znanych przypadków AIDS u dorosłych w Europie w 1994 r.);
    • narkomani uzależnieni od preparatów pobieranych dożylnie (w Europie około 36%);
    • prostytutki i chorzy na choroby przenoszone droga płciową;
    • chorzy na hemofilię, którym przetaczano czynniki krzepnięcia VIII lub IX, zanim nie wprowadzono metod dezaktywacji HIV (2% w Europie);
    • wielokrotni biorcy krwi;
    • dzieci urodzone z matek zakażonych HIV;
    • heteroseksualiści często zmieniający partnerów (promiskuityzm). W Europie na drodze heteroseksualnej uległo zakażeniu tą drogą (punkt odniesienia stanowią tu znane przypadki AIDS) ponad 8% mężczyzn i 34% kobiet.

    Ryzyko zakażenia jest tym większe, im większa liczba cząsteczek znajduje się w płynach ustrojowych lub w tkankach (patrz tabela). Aby wywołać zakażenie, HIV musi wtargnąć do ustroju.

    Krew.Od czasu wprowadzenia kontroli dawców krwi na obecność anty-HIV ryzyko zakażenia jest minimalne. Może się zdarzyć, gdy u dawcy nie doszło do indukcji przeciwciał. Wprowadzono również zasadę iż każdy dawca nasienia jest badany w kierunku zakażenia HIV. Pobrane nasienie jest przechowywane i dawcę bada się ponownie przed unasiennieniem kobiety. Kontrola obowiązuje również dawców narządów w celu ich przeszczepienia. Dotyczy to także osób zmarłych.

    Nasienie. W nasieniu znajduje się u osób HIV-dodatnich szczególnie dużo cząstek wirusa. W jaki sposób wirus przedostaje się przez błonę ś1uzową pochwy, odbytnicy i szyjkę macicy - nie jest w pełni wyjaśnione. Prawdopodobnie przez związanie się z receptorem komórek wrażliwych na zakażenie.

    Wydzielina pochwowa i z szyjki macicy. Wirus może znajdować się w tych wydzielinach. W czasie stosunku HIV może przedostać się przez powierzchnię żołędzi, również prawdopodobnie na skutek "spotkania" komórki z właściwym mu receptorem. Nie jest w pełni jasne, czy warunkiem jest uszkodzenie nabłonka żołędzi.

    Mleko i karmienie piersią. Mleko kobiece zawiera niewielkie ilości wirusa. Uważa się, że tą drogą może dojść do zakażenia. Znana jest także możliwość odwrotna: zakażone dziecko przenosi wirusa na karmiącą matkę. Udowodniono to w ZSRR. Zakażone szpitalnie noworodki ze zmianami zapalnymi w jamie ustnej (afty) spowodowały infekcję podczas karmienia piersią z uszkodzoną skórą brodawek.

    Ślina. HIV znaleziono w ślinie w niewielkich ilościach i u małego odsetka badanych. Nieznany jest przypadek zakażenia tą drogą. Ryzyko wydaje się wyjątkowo minimalne.

    Łzy. Patrz wyżej.

    Mocz. Wyniki badań na obecność HIV w moczu są kontrowersyjne. W jednych ośrodkach potwierdzano taką możliwość, inne badania jej zaprzeczają. Nieznany jest wypadek zakażenia przez mocz. W warunkach ropomoczu lub krwiomoczu ryzyko może się teoretycznie zwiększać.

    Stolec. Prawdopodobnie HIV znajduje się w stolcu, lecz jest to domysł. Ryzyka zakażenia albo nie ma, albo jest bardzo małe.

     

    CYKL CHOROBOWY

    Ostra choroba retrowirusowa

    Klinicznie ujawnia się ona u około 50-70% osób zakażonych HIV. Objawy pojawiają się między 3-6, a w skrajnych przypadkach między pierwszym a ósmym tygodniem od zakażenia, przypominając objawy odpowiadające mononukleozie. Główne z nich to: stan podgorączkowy lub gorączka, nadmierna potliwość, bóle mięśni i stawów. Pojawiając się wysypka ma charakter plamisty, plamisto-rumieniowy lub pokrzywkowy. Węzły chłonne ulegają często powiększeniu, mogą w tej formie pozostać po ustąpieniu ostrych objawów. W krwi obwodowej można stwierdzić mononukleary. Zdarza się jednak, że ostra choroba retrowirusowa wyraża się tylko krótkotrwałym stanem podgorączkowym. Rzadziej dochodzi do zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych z niewielką pleocytozą i wzrostem stężenia białka. Niezwykle rzadko rozwija się ostra encefalopatia z kilkudziesięciogodzinną utratą przytomności poprzedzoną niekiedy burzliwymi objawami psychicznymi. Również bardzo rzadko można rozpoznać w tym okresie ostre zapalenie mózgu, rdzenia kręgowego, czy zapalenie wielonerwowe, np. z zajęciem nerwów czaszkowych, zwłaszcza VII i VIII. Zespoły te ustępują samoistnie. W czasie ostrej choroby retrowirusowej można z krwi i płynu mózgowo-rdzeniowego wyizolować HIV, a także oznaczyć w nich antygen HIV. Okres ostrej choroby retrowirusowej charakteryzuje się dużą wiremią. Serokonwersja zwykle następuje w ciągu 1 tygodnia do 3 miesięcy.

    Okres zakażenia bezobjawowego (nosicielstwo HIV)

    Jest to okres, który, pomimo istnienia zakażenia, cechuje się brakiem jakichkolwiek objawów klinicznych. Samopoczucie i aktywność życiowa bezobjawowych nosicieli HIV nie różni ich od ludzi zdrowych. Mogą oni prowadzić aktywne życie zawodowe i społeczne. Z epidemiologicznego punktu widzenia, w określonych sytuacjach, mogą oni stanowić źródło zakażenia. Około 30-50% spośród nich, po okresie - średnio - 10 lat, rozwinie pełnoobjawowy AIDS. Stąd pojęcie bezobjawowego zakażenia w rozumieniu biologicznym nie jest jednoznaczne. U przeważającej liczby zakażonych, w miarę upływu czasu daje się zauważyć postępujące upośledzenie czynności układu odpornościowego, co wyraża się zmniejszeniem głównie liczby limfocytów o fenotypie CD 4. Jest to wynikiem, jak wykazało wielu badaczy, stałego - od początku wniknięcia - czynnego mnożenia się HIV w węzłach chłonnych, czyli, w istocie, zakażenie HIV jest procesem postępującym, nawet w tzw. okresie bezobjawowym. Stąd, ze względów prognostycznych, konieczne jest regularne, okresowe, badanie lekarskie bezobjawowych nosicieli HIV. Monitoruje się liczbę limfocytów CD 4 i antygen HIV w surowicy krwi, a także produkty pobudzenia monocytów i makrofagów, takie jak: neopterynę i beta-2 mikroglobulinę. Inne natomiast markery statusu immunologicznego, jak rozpuszczalne receptory interleukiny 2 (IL-2), stężenie immunoglobuliny A, test nadwrażliwości później mają mniejsze znaczenie monitorujące i mogą być wykorzystywane, w połączeniu z wcześniej wymienionymi parametrami, do indywidualnej oceny stanu pacjenta. W badaniach rutynowych uwagę lekarza winny zwracać: limfopenia, zmniejszenie się liczby płytek krwi, niedokrwistość i przyspieszenie OB. Zmiany pojawiające się w zakresie nieswoistych laboratoryjnych wskaźników prognostycznych są niekorzystną cechą rokowniczą nakazującą kontrolę swoistych dla zakażenia HIV, laboratoryjnych wskaźników prognostycznych. Wiąże się to z problemem włączenia ewentualnej wczesnej terapii przeciwretrowirusowej.

    Zespół limfadenopatyczny (przetrwałe uogólnione powiększenie węzłów chłonnych - persistent generalized lymphadenopathy (PGL))

    Zespół ten rozpoznaje się wówczas, gdy u zakażonego HIV stwierdza się powiększenie obwodowych węzłów chłonnych, przekraczające średnicę 1 cm, występujące co najmniej w dwóch okolicach, poza pachwinami i utrzymujące się ponad 3 miesiące. U około jednej trzeciej zakażonych można równocześnie stwierdzić powiększoną śledzionę. Powiększeniu mogą ulec również węzły zaotrzewnowe. Węzły powiększają się na ogół symetrycznie, są przesuwalne wobec podłoża i niebolesne. Najczęściej powiększeniu ulegają węzły karkowe (85%) i okołouszne. Niekiedy powiększone węzły są widoczne przez skórę. Około 30% chorych z PGL podaje w wywiadzie przebycie ostrej choroby retrowirusowej. W miarę upływu czasu węzły ulegają zazwyczaj zmniejszeniu. U zakażonych HIV z PGL można, w czasie trwania powiększenia węzłów, zaobserwować pojawienie się zakażeń skóry, dróg oddechowych czy (i) przewodu pokarmowego drobnoustrojami nieoportunistycznymi. Niektórzy odczuwają bóle głowy i zmęczenie. U 10-30% chorych z PGL w ciągu około 5 lat od pojawienia się u nich objawów węzłowych rozwinie się AIDS. W celu określenia stopnia zaawansowania choroby i podjęcia decyzji leczniczych można, poza oceną stanu klinicznego i immunologicznego, pobrać powiększony węzeł do badania histologicznego.

    Objawy ogólnoustrojowe (zespół wyczerpania - wasting syndrome; zespół związany z AIDS - AIDS related complex (ARC))

    Zespół ten rozpoznaje się wówczas, gdy u osoby zakażonej HIV występują łącznie lub rozdzielnie co najmniej dwa z niżej podanych objawów i będą utrzymywały się dłużej niż 3 miesiące. Do objawów zespołu wyczerpania należą:

    • okresowa lub ciągła gorączka wyższa od 38oC,
    • ubytek 10%, lub większy, masy ciała w stosunku do okresu poprzedzającego pojawienie się tych objawów,
    • powiększenie węzłów chłonnych,
    • okresowa lub przewlekła biegunka (więcej niż dwa wypróżnienia na dobę),
    • nocna potliwość,
    • uczucie wyczerpania fizycznego i psychicznego.

    Zespół powyższych objawów u 10-35% nosicieli HIV poprzedza ujawnienie się pełnoobjawowego AIDS. Zwykle u tych osób AIDS rozwija się w ciągu następnych 3 lat.
    W ARC stwierdza się też odchylenia w badaniach pomocniczych, stanowiących laboratoryjne czynniki prognostyczne postępu choroby - opisane wcześniej. Wystąpienie zespołu wyczerpania wymaga pogłębionej diagnostyki klinicznej, mikrobiologicznej, obrazowej w celu rozpoznania ewentualnie rozwijających się zakażeń oportunistycznych czy (i) nowotworów.
    Granica między zespołem objawów ogólnoustrojowych a AIDS pełnoobjawowym jest mało wyraźna, trudna do określenia. W AIDS objawy te są na ogół utrwalone, bardziej nasilone i występują wraz z zakażeniami oportunistycznymi i (lub) z nowotworami będącymi wynikiem zakażenia HIV.




    Bezpieczny seks a AIDS

    W zasadzie każda aktywnie seksualnie osoba powinna się liczy z ryzykiem i mieć świadomość, że w przypadku AIDS stawką jest życie. Tylko abstynencja seksualna jest gwarancją bezpieczeństwa. Poniżej omówimy w trzech grupach różne zachowania seksualne: najbardziej ryzykowne, dość ryzykowne i mało ryzykowne.

    Najbardziej ryzykowne formy kontaktu seksualnego

    Najbardziej ryzykowne formy kontaktu seksualnego (zakażenie się wirusem HIV jest prawdopodobne w wysokim

    stopniu):  rola biernego partnera - zarówno mężczyzny, jak i kobiety - podczas seksu analnego, choćby partner będący stroną aktywną używał prezerwatywy;
     stosunek seksualny z homoseksualistą lub mężczyzną biseksualnym;
     używanie wspólnej igły do dożylnych wstrzyknięć narkotyku (amfetaminy, heroiny, kokainy);
     stosunek seksualny z osobą, która używa dożylnie narkotyków;
     uprawianie seksu z wieloma partnerami (z więcej niż jednym w ciągu roku);
     seks z partnerem, który ma jeszcze innych partnerów;
     używanie wspólnych wibratorów i innych tego typu gadżetów;
     stosunek pochwowy bez zabezpieczenia prezerwatywą i środkiem plemnikobójczym;
     fellatio, gdy mężczyzna nie założył prezerwatywy i nie kontroluje wytrysku;
     cunnilingus, gdy kobieta jest w okresie menstruacji.

    Wymienione wyżej zachowania seksualne zakwalifikowane zostały jako najbardziej niebezpieczne, dlatego że w ich trakcie jest możliwy bezpośredni kontakt krwi z krwią oraz spermy z krwią, a wirus HIV, jak wiadomo, rezyduje u osoby zakażonej właśnie we krwi i w spermie. Włączono do tej grupy zachowań używanie przez narkomanów wspólnej igły ponieważ w tej sytuacji także dochodzi do kontaktu krwi z krwią - pozostała na użytej igle resztka krwi zostaje przy wstrzyknięciu wprowadzona bezpośrednio do krwiobiegu drugiej osoby - a to oznacza wysoki stopień ryzyka.

    Seks analny jest bardzo niebezpieczny, ponieważ ruchy członka w odbycie mogą łatwo uszkodzić bardzo ukrwioną w tym miejscu błonę śluzową. To jakby szerokie otwarcie drzwi dla wirusa. Jeśli jest obecny w spermie partnera aktywnego trafia bezpośrednio i w dużych ilościach do krwiobiegu partnera biernego. Prezerwatywa, nawet dobrej jakości, nie jest wystarczająco pewną ochrona, ponieważ może zostać uszkodzona w wyniku silnego tarcia, jakie ma miejsce przy stosunku analnym. Gdy pęknie, wówczas wirusy wnikają z nasieniem w każde uszkodzone miejsce błony śluzowej odbytu.

    Gdy seks analny ma brutalną formę i polega na manualnym pobudzaniu partnera, wówczas wysokie ryzyko dotyczy obydwu (czy obydwojga) partnerów. Błona śluzowa odbytu jest delikatniejsza niż błona pochwy i bardziej podatna na uszkodzenia. Ocieranie się uszkodzonej śluzówki o ewentualne skaleczenia czy uszkodzenia skóry dłoni umożliwia przeniesienie się wirusa przez kontakt krew-krew z partnera biernego na aktywnego, i odwrotnie. Całowanie odbytu jest niebezpieczne dla partnera aktywnego.

    Seks z homoseksualistą lub mężczyzną biseksualnym to duże ryzyko z uwagi na częstość zakażeń w populacji gejów. To samo dotyczy populacji narkomanów i dlatego kontakty seksualne z osobą używającą dożylnie narkotyków grożą zakażeniem.

    Wielu partnerów seksualnych - więcej niż jeden w ciągu roku - wiąże się po prostu z większym prawdopodobieństwem kontaktu z kimś, kto jest zakażony wirusem. Groźba potęguje się, gdy ma się kilku partnerów w krótkim okresie czasu, powiedzmy w ciągu miesiąca, ponieważ do zwiększonego prawdopodobieństwa zetknięcia się z osobą zakażoną dołącza się element ryzyka związanego z przypadkowością takich kontaktów. O partnerze niewiele się w takich razach wie, a raczej trudno liczyć na to, że będzie sam informował o swoich ewentualnych kłopotach - chorobie wenerycznej czy nosicielstwie HIV. Poza tym może nie zdawać sobie sprawy z tego, że jest chory wenerycznie czy zakażony wirusem HIV. Z tych samych powodów nie jest wskazane współżycie z osobą, która ma czy miała licznych partnerów.

    Niebezpieczeństwo używania wspólnych wibratorów i innych tego typu gadżetów polega na tym, że na przedmiocie może pozostać zakażona krew lub wydzielina narządów płciowych osoby, która się nim posługiwała. Kolejna osoba może zostać zakażona, jeśli zanieczyszczony przedmiot zetknie się z jakimś uszkodzeniem na jej skórze lub błonie śluzowej.

    Stosunek pochwowy stwarza wirusowi podwójną szansę przeniesienia się z osoby na osobę. Kobieta jest narażona na zakażenie, jeśli w wynika tarcia zostanie uszkodzona błona śluzowa pochwy, ponieważ wtedy do krwiobiegu wniknie wirus obecny w nasieniu. Mężczyzna jest narażony, jeśli obecny w wydzielinie pochwowej wirus znajdzie drogę do jego krwiobiegu przez jakieś uszkodzenie, choćby najmniejsze, w jakimkolwiek miejscu na członku. Niektórzy specjaliści uważają, że to drugie zagrożenie nie jest wielkie, ponieważ w wydzielinie z pochwy nie ma nigdy dużych ilości wirusa. Mimo to rozsądek nakazuje stosować prezerwatywę, najlepiej w połączeniu z środkiem plemnikobójczym zawierającym nonoksynolon-9, który wydaje się być skuteczną bronią przeciw wirusom. Środek ten w postaci pianki kobieta aplikuje sobie przed stosunkiem do pochwy, a w postaci żelu - na błonę dopochwową. Mężczyzna używa nonoksynolonu-9 w kremie do smarowania prezerwatywy od wewnętrznej strony. Produkuje się już prezerwatywy z warstwa kremu. Trzeba jednak przeczytać etykietkę, żeby się upewnić, czy warstwa kremu zawiera substancję plemnikobójczą, czy też ma służyć jedynie większemu komfortowi użytkownika. Kupując prezerwatywę (z lateksu, bo jest najbezpieczniejsza), szukaj na opakowaniu słowa nonoksynolon-9. Jest to środek plemnikobójczy, który zabija także wirusa HIV.

    Fellatio jest niebezpieczne i dla kobiety, i mężczyzny, jeśli kończy się wytryskiem, a mężczyzna nie założył na członek prezerwatywy. Jeśli jego sperma jest zakażona, wirus HIV ma dużą szansę, by wniknąć do krwiobiegu kobiety przez błonę śluzową jej jamy ustnej. Taką sposobność stwarza najdrobniejsze nawet naruszenie całości śluzówki - otarcie czy pęknięcie - spowodowane choćby przypadkowym ugryzieniem się w język czy energicznym masażem dziąseł ostrą szczoteczką do zębów. Kierunek odwrotny przenoszenia się wirusa - z zakażonej śliny na męski członek - powinien być traktowany, zdaniem wielu ekspertów, jako bardzo realne zagrożenie.

    Cunnilingus stanowi dla mężczyzny poważną groźbę, jeśli partnerka jest nosicielką wirusa, a do kontaktu seksualnego dochodzi w okresie jej menstruacji. To dla wirusa wyjątkowo dobra szansa dostania się z zakażoną krwią partnerki do krwiobiegu partnera, jeśli ma on uszkodzoną śluzówkę języka, dziąseł, gardła, a to jest zawsze możliwe.



    Ryzykowne formy kontaktu seksualnego


    Ryzykowne formy kontaktu seksualnego (zakażenie się wirusem HIV jest prawdopodobne, choć ryzyko dużo mniejsze niż w grupie omówionej powyżej):

     stosunek pochwowy nawet z pełnym zabezpieczeniem (prezerwatywa i środki plemnikobójcze), jeśli odbywa się z przygodnym znajomym/znajomą;
     fellatio bez prezerwatywy, choćby mężczyzna kontrolował wytrysk;
     odurzanie się narkotykami i alkoholem przed seksem;
     głębokie pocałunki z językiem w ustach partnera, zwłaszcza gdy jest to osoba mało znana, tak że nie można wykluczyć, iż używa dożylnie narkotyków, a w przypadku mężczyzny - że uprawia seks również z mężczyznami;

    Stosunek pochwowy zawsze niesie ze sobą pewne ryzyko, nawet wtedy, gdy partnerzy pamiętają o tym, żeby się zabezpieczyć prezerwatywą i żelem plemnikobójczym. Zdarzyć się może, iż prezerwatywa pęknie lub ześlizgnie się z członka podczas stosunku, a wtedy kobieta jest narażona na kontakt ze spermą. Jeśli nie zna dobrze partnera - nie wie, czy przypadkiem nie używał dożylnie narkotyków lub czy nie miał stosunków homoseksualnych - musi liczyć się z ryzykiem. Nawet przy dłuższej znajomości z partnerem kobieta nie może być pewna, czy nie ukrywa on przed nią jakiegoś wstydliwego epizodu ze swego życia. Czasami tego typu wspomnienia po prostu wypiera się z pamięci. Partner mógł także kiedyś w przeszłości wstrzyknąć sobie narkotyk lub mieć stosunek homoseksualny w stanie zamroczenia alkoholowego i w ogóle nie jest świadom faktu, iż się naraził na zakażenie wirusem HIV. Z tych samych powodów prezerwatywa i nonoksynolon-9 nie chronią w stu procentach mężczyzny, który ma stosunek z kobietą. Uszkodzenie lub ześlizgnięcie się prezerwatywy jest możliwe i możliwe jest także, iż partnerka - wbrew pozorom - jest seropozytywna. Najuczciwsza wobec partnera dziewczyna nie będzie go ostrzegać, jeśli nie wie, iż jest zakażona. Przekaże wirusa nic nie podejrzewającemu mężczyźnie, podobnie jak go nabyła - w sytuacji, którą postrzegała jako całkowicie bezpieczną.

    Fellatio bez prezerwatywy, ale także bez wytrysku do ust kobiety jest dość bezpieczne w porównaniu z innymi rodzajami zbliżenia, ale też nie jest wolne od ryzyka. Żaden odpowiedzialny specjalista nie zapewni kobiety, że nie zarazi się ona od seropozytywnego partnera przez kontakt usta-wydzielina z penisa (pojawia się ona u pobudzonego mężczyzny przed wytryskiem), choć skądinąd uważa się, że ilości wirusa w tej wydzielinie są znikome i nie powinny spowodować zakażenia.

    Cunnitingus - z wyjątkiem sytuacji, kiedy kobieta ma akurat menstruacje - wydaje się podobnie bezpieczną formą seksu, gdyż wydzielina z pochwy także nie zawiera większych ilości wirusa. Wiedząc jednak, że dziewczyna używał dożylnie narkotyków lub miała kontakty i narkomanami czy homoseksualistami, lepiej nie podejmować ryzyka.

    Seks w stanie upojenia alkoholowego lub odurzenia narkotykami zawsze zawiera w sobie element ryzyka. Mężczyzna może zapomnieć o nałożeniu prezerwatywy, a kobieta o użyciu środka plemnikobójczego. Każde z nich może zrobić to niezgodnie z regułami sztuki. Nie ma pewności, że przy fellatio nie dojdzie do doustnego wytrysku. Przede wszystkim jednak po alkoholu i narkotykach łatwo o przypadkowe kontakty seksualne, lekceważenie niebezpieczeństwa, zarówno zarażenia się, jak i niepożądanej ciąży.

    Głębokie pocałunki usta-usta są w zasadzie uważane za najbezpieczniejszą formę zbliżenia, ponieważ ślina wydaje się być niekorzystnym środowiskiem dla wirusa. z drugiej strony partnerzy mogą mieć paradentozę (krwawiące dziąsła) i/lub skaleczenia czy uszkodzenia śluzówki jamy ustnej, a wtedy wirus ma szansę przeniesienia się z jednego na drugiego przez krew. I w tym więc przypadku kontakty przypadkowe i z osobami z grup ryzyka nie dają poczucia bezpieczeństwa.

    Mało ryzykowne formy kontaktu seksualnego

    Mało ryzykowne formy kontaktu seksualnego (zakażenie się wirusem HIV jest w zasadzie możliwe tylko teoretycznie):

     przytulanie się, obejmowanie się, pocałunki;
     petting polegający na dotykaniu ciała partnera/partnerki - okrytych ubraniem części ciała i odsłoniętych;
     petting polegający na całowaniu ciała partnera/partnerki, pod warunkiem unikania kontaktu ust ze świeżymi skaleczeniami, zadrapaniami i widocznymi otarciami na skórze oraz kontaktu język-usta, usta-genitalia i usta-odbyt;
     każdy rodzaj wzajemnego masażu;
     erotyczna rozmowa;
     wspólny prysznic czy kąpiel;
     wzajemna masturbacja;

    Potrzeba szukania i propagowania takich sposobów osiągnięcia seksualnej przyjemności, które nie wiązałyby się z zagrożeniem życia, podyktowana została narastającym strachem przed AIDS. Zachowania seksualne wymienione w trzeciej, ostatniej, grupie mieszczą się w tej kategorii. Nie musisz traktować ich jako ograniczających cię przykazań na teraz i na resztę życia. Zastanów się jednak, sam lub we dwoje, ile mogą dać satysfakcji i czy nie wystarczają jako seksualna manifestacja wiążącego was uczucia. Spójrz także na nie z praktycznego punktu widzenia.

    Nie chcąc narażać swego zdrowia i życia, a jednocześnie nie chcąc w ogóle rezygnować z seksu, możesz podjąć( wspólnie z partnerem czy partnerką decyzję, że póki się lepiej nie poznacie i nie obdarzycie się nawzajem pełnym zaufaniem, wasze zbliżenia nie wykroczą poza mało ryzykowne formy kontaktu seksualnego.

    Można się z partnerem umówić, że poddacie się jednocześnie badaniom w kierunku HIV i innych chorób przenoszonych drogą płciową i wyznaczycie sobie sześciomiesięczny okres karencji (do następnego testu, który by potwierdził, że nie jesteście zakażeni HIV). W tym czasie powstrzymacie się od bardziej ryzykownych zachowań, na które z poczuciem bezpieczeństwa pozwolicie sobie później. Być może nie robiąc postanowień ani deklaracji uznacie mało ryzykowne kontakty seksualne za w pełni satysfakcjonujące, co nie znaczy, iż nie zdarzy wam się zbliżenie, które z racji wysokiego ryzyka wymienialiśmy tu w drugiej czy pierwszej grupie.

    Każdy ostatecznie dokonuje w tych sprawach wyborów, jakie mu dyktuje własny rozsądek, indywidualne zapotrzebowanie na poczucie bezpieczeństwa i, oczywiście, intensywność odczuwania potrzeb seksualnych. Wybory zależą także od wieku, usposobienia, rodzaju więzi z partnerem. Czasem podyktowane są doraźnym nastrojem. Nie chodzi tu o wyliczanie wszystkich czynników. Chcemy tylko podkreślić, że opinie ekspertów na temat ryzyka związanego z tą sferą życia mogą być jedynie ułatwieniem do podejmowania samorządnych decyzji w określonych przypadkach i sytuacjach.

    Bez względu na to, jakie będą te decyzje, nie powinny abstrahować od rzeczywistości, w jakiej żyjemy. Choroby przenoszone drogą płciową, w tym AIDS, szerzą się wśród nas. Każdy musi się z tym faktem liczyć i tak postępować, by nie narażać siebie ani osoby, który darzy uczuciem.



    Stopień zagrożenia w zależności od płci

    Ponieważ w pierwszych latach po rozpoznaniu AIDS zachorowania występowały prawie wyłącznie w populacji homoseksualistów, od razu nasunęło się pytanie, czy wirus HIV przenosi się również drogą kontaktów heteroseksualnych - mężczyzny na kobietę i odwrotnie. Nie ma obecnie co do tego wątpliwości, ale na tym kończy się pełna zbieżność opinii ekspertów. W definiowaniu warunków i okoliczności, w jakich dochodzi do zakażenia między kobietą i mężczyzną, oraz w ocenach stopnia ryzyka związanego z płcią zdania ekspertów mniej lub bardziej się różnią.

    Większość specjalistów skłania się ku opinii, że infekcję łatwiej nabywa kobieta od mężczyzny niż mężczyzna od kobiety.

    Nie dysponując odpowiednim materiałem porównawczym na poparcie tej tezy, dowodzą swej racji, powołując się na sposoby przenoszenia się wirusa. Podczas stosunku pochwowego członek wyrzuca spermę bezpośrednio do pochwy lub do prezerwatywy wewnątrz pochwy, więc ciało kobiety jest z natury odbiorcą tej akurat wydzieliny ustrojowej, w której - w przypadku nosicielstwa mężczyzny - obecny jest wirus. Podczas stosunku analnego, zaliczanego do najbardziej ryzykownych zachowań seksualnych, w następstwie silnego tarcia łatwo dochodzi zarówno do uszkodzenia prezerwatywy, jak i śluzówki odbytu (w obrębie której już mogą być patologiczne z innych zupełnie powodów), więc seks analny między mężczyzną i kobietą jest równie niebezpieczny dla niej jako strony biernej, jak stosunek homoseksualny dla mężczyzny występującego w roli partnera biernego.

    Mniej ryzykowny dla obu stron jest stosunek pochwowy, ponieważ błona śluzowa pochwy lepiej znosi ocieranie się o nią członka niż śluzówka odbytu. Zakładając jednak, że zmiany na skórze i śluzówce narządów płciowych - otwierające wirusowi drogę do wewnątrz organizmu - mogą mieć zarówno mężczyźni, jak i kobiety, dotychczasowe obserwacje wskazują na to, że drobnoustrój łatwiej przenosi się ze spermą niż z wydzieliną z pochwy.

    Idąc dalej tym tropem, niektórzy eksperci twierdzą nawet, że zakażenie mężczyzny w następstwie stosunku z prostytutką najczęściej jest spowodowane kontaktem z pozostałym w jej pochwie zakażonym nasieniem któregoś z poprzednich jej partnerów. Uważają zakażenie się mężczyzny wirusami pochodzącymi z jej ustroju za mało prawdopodobne, z uwagi na to, że wydzielina z pochwy zawiera niewielkie ich ilości.

    Niemała jednak grupa specjalistów wierzy w łatwość zakażenia się od kobiety. Twierdzą oni, że wskaźniki częstości zakażeń tą i odwrotną drogą są porównywalne, z mało znaczącą przewagą zakażeń kobiet od mężczyzn.

    Zgodność panuje co do tego, że wirus HIV ma większe szanse przenoszenia się w obydwu kierunkach, jeśli jedno z partnerów jest chore wenerycznie. To jest raczej oczywiste, ponieważ w przebiegu większości chorób przenoszonych droga płciową pojawiają się na narządach płciowych zmiany, które ułatwiają wirusowi HIV drogę do krwiobiegu.




    Telefony zaufania

    022 628-03-36 - Telefon Zaufania AIDS Stowarzyszenia "PLUS - Solidarni wobec AIDS", Warszawa, Al. Jerozolimskie 23, czynny w dni robocze 1000-2000

    022 29-79-77 - telefon zaufania AIDS i Wenerologiczny przy Instytucie Wenerologii, Warszawa, ul. Koszykowa 82a, czynny codziennie, także w święta, 1600-2100

    Telefony informacyjne

    958 - wojewódzka automatyczna informacja telefoniczna o AIDS
    31-78-43 - Poradnia Uzależnień Lekowych, Warszawa, ul. Dzielna 7
    32-07-25 - Poradnia AIDS (lekarska), Warszawa, Leszno 17
    32-06-04 - Oddział AIDS, Szpital Zakaźny, Warszawa, ul. Wolska 37
    628-03-36 - Stowarzyszenie Grup Lambda (dla osób homoseksualnych)

    1 V Wojskowy Szpital Kliniczny Kraków,
    ul. Wrocławska 1-3
    0-12 613-41-77 8-12
    2 Wojewódzka Stacja Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa Kraków,
    ul. Sieroszewskiego 66
    0-12 644-08-44 -
    3 Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Kraków,
    os. Złota Jesień 1
    0-12 647-66-66 7.30-13
    4 Klinika Chorób Zakaźnych Kraków,
    ul. ¦niadeckich 5
    0-12 618-87-43 !

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    4211875
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.