Reklama

    Ranking filmowych piersi

    Nie sięgając zbyt daleko w przeszłość, bo pierwszy polski biust bez osłonek został pokazany już w 1951 roku w filmie "Młodość Chopina",

     odwołać się możemy do chwalebnego dorobku rodzimej kinematografii na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza.

    Pamiętamy wspaniały młody biust Barbary Brylskiej z "Faraona" Kawalerowicza i piękno bujnej piersi Anny Seniuk w "Kardiogramie" Załuskiego, pamiętamy goliznę górnej (ale i dolnej) połowy ciała Beaty Tyszkiewiczówny (u Grzegorza Królikiewicza), radosną nagość Anny Dymnej w "Dolinie Issy", chłopską przasność Emilii Krakowskiej (u Rybkowskiego) i eksplozję wyrafinowanej kobiecości Grażyny Szapołowskiej (u Kieślowskiego), nowofalowy biust Anny Prucnal (u samego Felliniego), drobną dziewczęcą pierś Stanisławy Celińskiej (u Wajdy) a nawet skromny, ascetyczny biust Maji Komorowskiej (u wczesnego Zanussiego). Wspominamy filmy zarażone echem seksualnej rewolty począwszy od dowcipnych prezentacji Małgorzaty Braunek w "Polowaniu na muchy" Wajdy a skończywszy na odważnej, by nie powiedzieć doprowadzonej do przesytu orgii biustów i zadków w "Seksmisji" Juliusza Machulskiego.



    Tego wszystkiego naszym gwiazdom sztuki aktorskiej nigdy nie zapomnimy. Szkoda, że nikt nie pokusił się dotąd o uporządkowanie wrażeń, których wciąż przecież przybywa, choć niemała część zdrowej substancji gruczołowej nam wyciekła za granicę. Żałujemy ponętnych wdzięków Anny Prucnal, Joanny Pacuły, Teresy Orłowski, czy Kasi Kozaczyk, ale nie będziemy wznosić szowinistycznych okrzyków w stylu: polskie cycki dla Polaków, bo dziś nawet premierowska córka Agata Buzek decyduje się wesprzeć śródziemnomorską tożsamość narodu (i rządu) własnymi piersiami. Spójrzmy zatem na tę ofertę nieco chłodniejszym okiem, bez przesadnej pruderii, ale i bez chutliwego podniecania się. Film polski wciąż trzyma się mocno, także dzięki drugorzędnym żeńskim cechom płciowym, które zwycięsko oparły się inwazji silikonu. "Biust Renaty Dancewicz to jedyna wartość jaka pozostanie z polskiego kina współczesnego" - pisali recenzenci załamani poziomem wielu naszych produkcji. Na progu XXI wieku nie jest już tak beznadziejnie i nie tylko na Renacie kino spoczywa. Wszak polskie aktorki wprowadziły film do kategorii oskarowej, za to trzeba się im pokłonić i prosić o jeszcze.



    Obfitość

    1. Anna Majcher (C.K. Dezerterzy, Łuk Erosa, Ogniem i mieczem)
    2. Katarzyna Figura (Pociąg do Hollywood, Kiler))
    3. Dorota Kamińska (Karate po polsku)
    4. Dorota Kwiatkowska - Rae (Widziadło, Thais)
    5. Joanna Trzepiecińska (Sztuka kochania)
    6. Renata Gabryjelska, (Girls Guide, Złotopolscy)
    7. Renata Dancewicz (Diabelska edukacja, Płk. Kwiatkowski)
    8. Grażyna Trela (To tylko rock, Wielki Szu, Łuk Erosa)
    9. Ewa Sałacka (Sztuka kochania)
    10. Kasia Kozaczyk (Mężczyzna, który patrzy)
    11. Agnieszka Wagner (Ciemna strona Wenus, Pierścionek z orłem w koronie))
    12.Katarzyna Skrzynecka (Księga wielkich życzeń, Podróż na wschód)
    13.Joanna Brodzik (Klan, Graczykowie)
    14.Ania Przybylska ("Złotopolscy")
    15. Edyta Olszówka (Ja, Malinowski, Rodziców nie ma w domu, Palce lizać)
    16 Agnieszka Włodarczyk(Sara)
    17. Iwona Petry (Szamanka)
    18. Izabela Scorupco (Ogniem i mieczem)
    19. Dorota Chotecka (13 Posterunek)
    20. Jolanta Fraszyńska (Ekstradycja 3, Pora na czarownice)
    21.Maria Seweryn (Kolejność uczuć)
    22.Paulina Młynarska (Kronika wypadków miłosnych)




    Geometria

    1. Agnieszka Włodarczyk (lider zespołu "Piersi" Paweł Kukiz zazdrościł ich Bogusławowi Lindzie)
    2. Kasia Kozaczyk, (tak dobre, że nawet prof. Zbigniew Lew Starowicz używał ich jako pomocy poglądowej na wykładach)
    3. Katarzyna Skrzynecka (na sesji zdjęciowej dla "Playboya" ukrywała je aż do granic przyzwoitości)
    4. Edyta Olszówka (ma "siostry bliźniaczki" idealnie do siebie podobne)
    5. Renata Gabryjelska, (na zdjęciach wydają się większe niż w rzeczywistości)
    6. Grażyna Trela (nie potrzebuje dublerki dla żadnej z nich)
    7. Ewa Sałacka (zapewniły jej pracę u znanego dystrybutora filmów hollywoodzkich, m.in. Titanica)
    8. Iwona Petry (nawet reżyser "Szamanki" nie wie, co się z nimi teraz dzieje)
    9. Dorota Kwiatkowska- Rae (gdy je po pół godzinie zasłaniała w filmie "Thais" ludzie wychodzili z kina)
    10. Renata Dancewicz (powiedziała Bogusławowi Lindzie, że ważniejszy od nich jest drogi stanik firmy "Triumph")
    11. Dorota Kamińska (na odległość bije od nich ciepło)
    12. Maria Seweryn (Olbrychskiego poruszyły)
    13. Joanna Trzepiecińska (szkoda, iż nie przemówiły, gdy była Papieżycą Joanną na scenie Teatru Studio)
    14. Agnieszka Wagner (a gdyby tak "trojaczki"?)
    15. Jolanta Fraszyńska (dwie role nieme)
    16. Dorota Chotecka (zawsze śpią na posterunku)
    17. Joanna Brodzik (niekiedy się mylą między sobą)
    18. Ania Przybylska (dwa celne strzały bez kabury na posterunku w Złotopolicach
    19. Izabela Scorupco (gdy kręciła film w Himalajach nie dano im szansy)
    20. Katarzyna Figura (prawdziwa Marilyn by sobie z nimi nie poradziła)
    21. Anna Majcher (najbardziej poruszający jest rowek między nimi)
    22. Paulina Młynarska (nie ma rowka)
    22. Ania Przybylska (dwa celne strzały bez kabury)
    Zebrał Bronisław Tumiłowicz



    Satysfakcjonujący stopień negliżu

    Rozmowa z Przemysławem Bergiem, redaktorem naczelnym polskiej edycji "Playboya"

    -Czy aktorki pozujące do rozbieranych zdjęć w "Playboyu" wypadają lepiej od zwykłych modelek?

    -Myślę, że pozowanie przychodzi im łatwiej niż np. piosenkarkom. Zawód aktorki wymaga umiejętności gry ciałem, twarzą. Taka praktyka bardzo pomaga w kontakcie z fotografikiem, także w seansach rozbieranych. Nagość dla aktorek, a są to przeważnie młode i ładne kobiety, dzisiaj nie jest już problemem. Zwykle mają one doświadczenie w kręceniu scen erotycznych, dzięki temu lepiej radzą sobie z nagością, bo przecież obnażanie ciała wymaga odwagi, trzeba pokonać barierę, którą ma każdy człowiek. Nawet dla aktorki jest to problem, ale można go przezwyciężyć, i to z sukcesem

    -Praca "Playboya" z aktorkami to sama przyjemność?

    -Ich kwalifikacje pomagają w pracy. Także techniczna strona sesji zdjęciowej wydaje się łatwiejsza.

    -A czy coś utrudnia?

    -Aktorki uważają, że występując w scenach rozbieranych w filmach poświęcają się dla sztuki, że to służy odpowiedniej wymowie dzieła. Twierdzą, że tam łatwiej przychodzi im pokazać nagie ciało, niż na sesji zdjęciowej z fotografikiem "Playboya". Moim zdaniem tak nie jest.

    -Dlaczego? Przecież pokazanie się nago w filmie nie musi mieć tylko komercjalnego znaczenia, tymczasem w "Playboyu" z pewnością ma.

    -Myślę, że aktorki pozując dla nas też odgrywają jakąś rolę. Pomaga im w tym nastrój czy namiastka fabuły wymyślona przez twórców sesji. Zwłaszcza, że z Playboyem współpracują najlepsi fachowcy od fotografii, stylizacji, makijażu. No i, trzeba dodać, że gwiazdy otrzymują za swoją pracę godziwą gratyfikację.

    -W końcu sprzedają nie tylko swoje ciało, ale także nazwisko.

    -Dlatego staramy się wynegocjować nie tyle cenę, ile to, żeby pokazały na zdjęciach jak najwięcej, przynajmniej tyle, co w filmie. Czasami zresztą w producencie, który promuje swój film, znajdujemy silnego sprzymierzeńca.

    -Który płaci aktorce za pokazanie się nago u Was?

    -Nie. Producent jednak czasami nakłania aktorkę, by odbyła z nami sesję zdjęciową, bo na ekrany wchodzi nowy film. Doradza jej, że to dobry pomysł, że tak lepiej dla reklamy. Często po ukazaniu się numeru gwiazda jest przyjemnie zaskoczona rewelacyjnym odbiorem swoich zdjęć.

    -Rozumie też, że agencja może jej więcej nie zaproponować do nowego filmu.

    -Opory aktorek filmowych przed sesją zdjęciową w "Playboyu" nie są tylko naszą specyfiką. Np. we Włoszech, gdzie gwiazd i gwiazdeczek nigdy nie brakowało, sytuacja jest jeszcze trudniejsza.



    -A jednak aktorka się zgadza, rozbiera, i potem co?

    -Przy sesji pracuje sztab ludzi. Najpierw prowadzimy rozmowy, nawiązujemy kontakty, uzyskujemy wstępną zgodę, a potem rozmawiamy coraz bardziej konkretnie. Niekiedy musi upłynąć dużo czasu, zanim uzyskamy satysfakcjonujący stopień negliżu. Po sesji zdjęciowej następuje etap akceptacji zdjęć. Wtedy ustalamy, na co możemy liczyć, a na co nie.

    -Rozebrane zdjęcia aktorek w "Playboyu" bywały bardzo zawoalowane. Np. Renata Dancewicz czy Jolanta Fraszyńska. Niby były fotografowane nago, ale nic nie pokazały.

    -W przeszłości publikowaliśmy w "Playboyu" "bezpieczne" zdjęcia aktorek, tylko umownie rozebranych. Od dwóch lat obowiązują inne reguły. Nie możemy przecież pokazywać nagości bez nagości, bo to byłoby oszustwo wobec naszych czytelników. Jeśli zapowiadamy na okładce pictorial znanej aktorki czy gwiazdy estrady, to czytelnik spodziewa się, że gdy otworzy numer coś tam znajdzie. Istnieje więc pewne minimum, poniżej którego nie możemy zejść.

    -Co to jest za minimum?

    -Na pewno nie zaakceptujemy zdjęć, które mogłyby się ukazać np. w pismach reklamujących bieliznę. To nie są sesje dla Cosmopolitan czy Elle. My pokazujemy nagość, piękno ciała, kobiece akty. Wulgarności nie dopuszczamy. Wokół tego powstała przecież cała filozofia "Playboya". Czytelnik nie może jednak mieć wątpliwości, że nasza modelka była rzeczywiście naga.

    -Powiedzmy szczerze, po męsku. Co musi ujawnić?

    -Biust musi pokazać bezwzględnie. Bez tego jej zdjęcia nie mogłyby się u nas ukazać. Co do innych części ciała, to wymaga to szczegółowych ustaleń. My oczywiście chcielibyśmy zdjęć jak najbardziej śmiałych. W każdym radzie dyskusja na temat odsłonięcia biustu nie wchodzi w grę.



    -A o czym można dyskutować?

    -O całej reszcie - makijażu, scenerii, oświetleniu. O wyeksponowaniu nagości. Namawiamy gwiazdy, przekonujemy. Są takie, które nie wykazują większych oporów, i takie, które są zadowolone, gdy na zdjęciach ładnie wypadną. Ale zdarzają się też aktorki, które wycofują się już po próbnych zdjęciach, z obawy przed opinią środowiska w miejscu zamieszkania, znajomych, rodziny.

    -Które z pictoriali aktorek wyróżniłby Pan?

    -Powiem o tych, które najbardziej podobały się czytelnikom. To były zdjęcia Kasi Skrzyneckiej, w przypadku której walczyliśmy o jak najwięcej nagości, ale z końcowego efektu artystycznego byliśmy wszyscy zadowoleni. Bardzo dobrze wypadła też na zdjęciach Edyta Olszówka w majowym numerze z 2000 roku. Pozostałe pictoriale to wynik kompromisu między tym, co chcielibyśmy zrobić i co mogliśmy pokazać. -Przypomnijmy jednak, że "Playboy" startował w Polsce przed 7 laty, praktycznie od zera, i że pierwszą aktorką, która odważyła się na publikację w miesięczniku swych nagich zdjęć była Katarzyna Figura.

    -Żywimy dla niej wielką wdzięczność, że przetarła szlak dla innych. Z latami zmieniła się nieco mentalność naszych modelek, z naszego punktu widzenia na lepsze. Na początku gwiazdy filmu niekiedy rezygnowały z publikacji, gdy zobaczyły jak wyglądają ich zdjęcia. Dziś wiele z nich mówi- rozbieram się, a wy róbcie ze mną co chcecie. Teraz pracuje się o wiele łatwiej, rozmowy są prostsze. Wzrosła także tolerancja, a i dzisiejsze gwiazdy wiedzą jak siebie promować, jak pomóc karierze.

    -Ale czy zarazem cena gołego biustu trochę nie spadła?



    -Nie traktowałbym tego dosłownie, bo nagość na zdjęciu nie jest zwykłym towarem. To wartość estetyczna.

    -Odkryte ciało nadal nie jest u nas zjawiskiem powszechnym ani obojętnym.

    -Najważniejsze, że to przestało być tabu, czymś co od stuleci wiązało się w Polsce tylko z grzechem i karą. W naszym katolickim kraju też widać wyraźne zmiany w nastawieniu do nagości, choć nie wszędzie takie same. "Playboy" ma czytelników głównie w wielkich miastach. A i w małych ośrodkach i na wsi, nawet jeśli uważa się nagość za coś grzesznego, to kara nie musi być straszna, a grzech nie jest już śmiertelny. Pokazanie się nago nie wiąże się już z ostracyzmem środowiska. Chociaż zdarza się, że gwiazdy pochodzące z małych miasteczek, choć osobiście nie mają nic przeciwko "Playboyowi", obawiają się publikacji zdjęć na myśl o tym, że dotarłyby one do osób w małym tradycjonalistycznym i nierzadko pruderyjnym środowisku.

    -Dziękuję za rozmowę.

    Rozmawiał Bronisław Tumiłowicz

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    4300683
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.