Reklama

    I masz „imaż”, czyli misz masz na głowie gwiazd

    MiniaturkaNie oszukujmy się, kariera muzyczna nie opiera się na doskonałym głosie czy zdolnościach kompozytorskich. Ważny jest (przede wszystkim?) pomysł na siebie. A wymyślić się należy od stóp do głów, właśnie. Zatem o tym, co na głowie, słów kilka.

    Somewhere over the rainbow

    Przeciętność jest okropnie passé, jak już ustaliliśmy co najmniej kilkakrotnie, zatem zamiłowanie do tęczy na głowie nie powinno nikogo dziwić ani oburzać. Płonąca czerwień? Ależ to absolutnie naturalny kolor à la pomidor, tudzież wdzianko Flasha. Inspiracją jest oczywiście rozbuchana osobowość sceniczna – Michał W., który nie wzgardził też marsjańską zielenią. Platynowy blond i prostownica to domena Piotra „Zaklaszczmy” Rubika. Zdaje się, że była to najbardziej medialna fryzura dyrygenta, która zapewniła mu regularne wypełnianie czasu antenowego wszystkich możliwych stacji. Powrót do loków karierą nie zakręcił.

    Tęcza posiada kilka opcji kolorystycznych więcej, z czego chętnie korzystają amerykańskie gwiazdeczki. O ile Nicki Minaj żongluje kucykową paletą barw przy doborze peruk, o tyle Katy Perry śmiało eksperymentuje z własnymi włosami. Cukierkowy róż, smerfi błękit czy bakłażan? Doprawdy, ograniczanie się bywa niezdrowe! Chętnych na „extreme makeover” odsyłam do poniższego video.

    Grey is the colour

    Życie gwiazdy lekkością nie grzeszy, a od stresu, jak wiadomo, można szybko posiwieć. Zamiast jednak dać wygrać Matce Naturze, można proces świadomie przyspieszyć. I tak oto stal i popiel wkroczyły na salony, tfu!, na sceny – za sprawą Lady Gagi, Pink i Kelly Osbourne. W showbiznesie każdy chwyt jest dozwolony i nie ma rzeczy niemożliwych – nawet look na babunię może być uznany za absolutnie „in”.

    Hair-do

    Czasami określenie „mieć dużo na głowie” nabiera dosłownego znaczenia. Z dość sporym obciążeniem zmagała się Amy Winehouse. Monstrualny ul („beehive”) obdarzony został mnóstwem niewybrednych komentarzy, ale był absolutny znakiem charakterystycznym wokalistki – może i na równi z głosem. Z niemałym obciążeniem musiała sobie dać radę również Lady Gaga, i to wielokrotnie. Subtelna kokarda to tylko preludium do późniejszych konstrukcji – piramidy z warkocza, gigantycznego guzika czy puszek coli wspierających loki. Zdaje się, że jest już o krok od momentu, w którym słowo „dziwne” po prostu nie wystarczy.

    It’s a men’s world

    Płeć, stereotypowo uważana za brzydszą, również nie wzgardzi intrygującą fryzurą. Zazdrość zmieszaną z zachwytem wzbudzać mogą imponująco długie włosy Michała Szpaka w stylu ślicznotki z wybiegów. Nasz polski Benjamin Button, Krzysio Ibisz, wdzięczy się w reklamie szamponu do włosów, ale to Szpakowi wróżę karierę w reklamie Schaumy czy innego L’Oreala. W końcu może zarzucić włosami jak mało kto. A skoro o wokalistach rodem z talent show mowa, to i o Gienku Losce wspomnieć należy. Nad jego „szopą na głowie” załamywał ręce sztab stylistów programu, a pewien czworonożny portal plotkarski wykazał ogromne zainteresowanie stanowczością wokalisty.

    Krótsze włosy również mogą wzbudzać zainteresowanie – jak choćby jeżozwierz na głowie Travisa Barkera (Blink 182) czy inna agama kołnierzasta u Keitha Flinta. Spotkać któregoś z nich w ciemnej uliczce, brr…

    Bang, bang, you’re blind

    Nie, nie zapomniałam o przydługich chłopięcych grzywkach. Ten wybryk natury, popularny na każdym kontynencie i w co najmniej kilku gatunkach muzycznych, to wisienka na torcie stylistycznych rozważań. Jakkolwiek grzywki bywają urocze, tak też mogą być niebezpieczne, jak donoszą australijscy doktorzy. Ciężka i ograniczająca pole widzenia grzywka może ponoć prowadzić do „syndromu leniwego oka”, a w efekcie – zeza. Zdaje się, że Justin Bieber słyszał o tym już wcześniej.

    Autor: Katarzyna "Kath" Tomczak
    Źródło: popmag.pl

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    4210668
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.