Reklama

    Znaczenie clubbingu i kultury klubowej

    MiniaturkaPojęcie „clubbingu” weszło do języka polskiego stosunkowo niedawno, porównując skalę tego zjawiska za oceanem. Nowe nazewnictwo kojarzyć by się mogło laikowi z erą muzyki techno, paradami miłości i narkotykami typu extasy niż z nocnym podróżowaniem z klubu do klubu w poszukiwaniu dobrej muzyki, zabawy i ludzi.

    Tak naprawdę znaczenie tego słowa jest o wiele bardziej rozbudowane. Według encyklopedii clubbingiem nazywamy przebywanie z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, stymulowanie swoich zmysłów w klubach pod osłoną nocy, gdzie liczy się przede wszystkim muzyka, wizualizacje, styl artystów i clubberów – to one wnoszą do clubbingu pierwiastek artystyczny.

    Zdjęcie

    Według bardziej rozszerzonej definicji, jest to zjawisko, które definiuje cele młodego pokolenia, będące wolnym od jakichkolwiek nacisków ideologicznych, politycznych asocjacji, czy też religijnych i etycznych ograniczeń. Umożliwia niczym nieskrępowaną zabawę, która w klubowej hierarchii wartości zajmuje pozycję najwyższą.

    Głównym składnikiem, bez którego clubbing nie miałby racji bytu, jest muzyka – to ona przyciąga klubowiczów na imprezy i to ona – prócz odpowiednich ludzi i wnętrza – tworzy odpowiedni klimat. Charakterystyczną dlań cechą jest beat, wokół którego układa się pozostałe partie sampli, będące fundamentem, na którym opiera się każdy utwór i mix DJ'ski.

    By oddać pełny obraz ów zjawiska, nie należy zapominać o wizualizacjach, które pobudzają i wyostrzają doznania wzrokowo-słuchowe, „kolorując dźwięk obrazem”, poprzez zaznaczanie rytmu i charakteru utworu. Ostatnim nieodłącznym, aczkolwiek niekoniecznie niezbędnym elementem „dobrej zabawy”, są używki, znane jako alkohol i narkotyki. To wszystko sprawia, iż młodzi ludzie przychodzący na imprezy odcinają się od świata zewnętrznego i problemów, które im towarzyszą, oddając się muzyce i tworząc swoistego rodzaju subkulturę. Subkulturę, która według autora książki „Studia kulturowe i badania kultury popularnej” – John’a Story’ego, jest prawdopodobnie najbardziej aktywnym rodzajem odbioru muzyki, będącym jednym ze środków, za pomocą którego subkultura wyrabia swą tożsamość oraz kulturowo odtwarza siebie, zaznaczając swą odmienność wobec innych członków społeczeństwa. Autor podkreśla także, iż bycie częścią subkultury młodzieżowej oznacza manifestowanie określonego gustu muzycznego oraz poświadczenie, że słuchanie takiej muzyki stanowi akt kreowania wspólnoty.

    Clubbing związany z kulturą masową będący w symbiozie z mediami i popkulturą, zmieniał się przez lata. Stał się sposobem życia, systemem wartości polegającym na otwartości, byciu ciekawym świata i innych ludzi z którymi spotykamy się, rozmawiamy, bawimy został wymyślony i wylansowany przez media, a następnie kupiony przez agencje reklamowe do promowania konkretnych produktów. Jako główny nurt show-biznesu dostarczył pożywki mediom.

    Clubbing interpretowany przez media na różne sposoby, nie zawsze oddawał  prawdziwość zjawiska. Przedstawiany zazwyczaj w złej perspektywie ukazywał wszelkie brudy nocnego życia. Pojawiło się wiele filmów poświęconych tematyce klubowej, między innymi – „Trainspotting” Danny’ego Boyle’a; Human Traffic” Justin’a Kerrigan’a oraz „101 Reykjavik” Hallgrimur’a Helgason’a. Wystawiono również sztukę Brada Frazera, „Niezidentyfikowane szczątki ludzkie i prawdziwa natura miłości”, której inscenizacja w reżyserii Grzegorza Jarzyny na scenie Teatru Dramatycznego w Warszawie biła swego czasu rekordy popularności.

    Zdjęcie

    O clubbingu zrobiło się głośno. Nie było czasopisma, które nie napisałoby o clubbingu, bo jak wiadomo bywalcy klubów są jednak nie tylko interesującym tematem, lecz także interesującą grupą docelową dla mediów i reklamodawców. Są targetem idealnym.

    Kultura klubowa jako zjawisko kulturowe składa się z wielu czynników powiązanych ze sobą ciągiem przyczynowo-skutkowym; to ogół wartości będących wyznacznikiem dla clubberów.

    Według holenderskiego profesora orientalisty i historyka kultury – Jonah’a Huizinga kultura klubowa stała się najnowszą fazą ewolucji „homo ludens”, w której człowiek skłonny jest wciągać muzykę do sfery zabawy. Dzięki clubbingowi do kultury klubowej przeniknęły nowe trendy w muzyce, modzie, stylu bycia; kreując przy tym ludzi młodych, buntujących się w jakiś sposób przeciwko pokoleniu rodziców i „artystycznemu establishmentowi”. Kultura klubowa pozostaje wciąż współczesną awangardą, a kluby, w których muzyka taneczna, biznes i subkultura odgrywają główną rolę, utożsamiając się z instytucjami zorganizowanymi.

    Z badań przeprowadzonych przez IPSOS (Grupa badawcza specjalizująca się w badaniach marketingowych, reklamy, satysfakcji i lojalności konsumentów)  w 2005 r. w Warszawie i Wrocławiu na grupie docelowej około 830 osób, wynika, że trzy czwarte osób cały wieczór spędza w jednym miejscu: Ponad połowa bywalców odwiedza dwa lub trzy różne lokale w miesiącu, 35% chodzi do więcej niż trzech miejsc.

    Dowodzi to, iż w naszym kraju popularne jest zjawisko clubbingu. Często jednak uczestnicy nocnych wędrówek po klubach nie do końca rozumieją prawdziwe znaczenia tego zjawiska.

    Autor: Paweł Pawłowski
    Źródło: http://www.cooltura.wm.pl

    Statystyka

    Odsłon artykułów:
    4360344
    © 1999-2018 DJ WORLD. All Rights Reserved.