Serato, jeden z najważniejszych graczy na rynku oprogramowania DJ-skiego, ogłosiło, że zostało przejęte przez kanadyjską firmę inwestycyjną Tiny Ltd. Nowi właściciele posiadają 66% udziałów, jednak Serato podkreśla, że zachowa niezależność operacyjną i pozostanie w Nowej Zelandii, gdzie ma swoją siedzibę.
Co to oznacza w praktyce?
Na razie – nic się nie zmienia. Zespół zarządzający Serato pozostaje na miejscu, a firma deklaruje, że nadal będzie skupiać się na tworzeniu wartości dla artystów. CEO Young Ly podkreślił, że długoterminowe podejście Tiny może przyspieszyć rozwój produktów bez rewolucji. Współzałożyciel AJ Bertenshaw zapewnił, że nowi właściciele podzielają wizję, z jaką powstało Serato.
Dla wielu to dobra wiadomość – Tiny znane jest z „luźnego” podejścia do zarządzania przejętymi firmami, pozwalając im rozwijać się samodzielnie. To także ostateczny koniec spekulacji o możliwym przejęciu przez AlphaTheta (właścicieli m.in. Pioneer DJ).
Co z użytkownikami?
Dla DJ-ów, którzy korzystają z Serato DJ Pro, Serato Studio czy innych narzędzi tej marki, nic się nie zmienia:
- Oprogramowanie działa jak dotąd
- Aktualizacje są kontynuowane
- Licencje i model działania pozostają bez zmian
Oczywiście, zmiana właściciela zawsze budzi pewne pytania, ale na razie wszystko wskazuje na stabilny kurs i kontynuację obecnej strategii.
Na bieżąco będziemy śledzić rozwój sytuacji – jeśli pojawią się jakiekolwiek zmiany wpływające na DJ-ów lub edukację w tym obszarze, damy znać.







