Suno formalnie przyznało w federalnym sądzie w Massachusetts, że pozyskiwało audio z YouTube do danych treningowych przy użyciu YT-DLP. To ważny fakt procesowy, ale nie jest równoznaczny z przyznaniem naruszenia prawa. Spór z Universal Music Group, Capitol Records i Sony Music Entertainment nadal trwa, a strony pozostają po przeciwnych stronach w ocenie tego, czy trening modeli mieści się w amerykańskiej doktrynie fair use.
Co dokładnie przyznało Suno?
W 26-stronicowej odpowiedzi na pierwszy zmieniony pozew, złożonej 1 września 2026 r. w sprawie UMG Recordings, Inc. et al. v. Suno, Inc., Suno w odpowiedzi na punkt 49 napisało, że dane audio zostały pozyskane z YouTube do wykorzystania jako dane treningowe przy użyciu YT-DLP. Dokument jest dostępny publicznie w kopii opublikowanej przez Music Business Worldwide.
To precyzyjne sformułowanie ma znaczenie: pozew powodów mówił o YT-DL i YT-DLP, natomiast Suno w tym miejscu wskazuje wyłącznie YT-DLP. Firma w innych częściach odpowiedzi potwierdza też, że audio z YouTube trafiało do materiału treningowego. Jednocześnie odrzuca pozostałe zarzuty i nie zgadza się z prawną kwalifikacją przedstawianą przez wytwórnie.
Dlaczego YT-DLP znalazło się w centrum sporu?
Wytwórnie twierdzą, że narzędzia do pobierania audio z YouTube były używane do obchodzenia zabezpieczeń serwisu. Sędzia F. Dennis Saylor IV 18 sierpnia dopuścił do postępowania dodatkowy zarzut oparty na przepisach DMCA dotyczących obchodzenia środków technicznych. To jednak oznacza tylko, że taki zarzut może być rozpatrywany. Nie jest to orzeczenie, że Suno naruszyło DMCA.
Suno odpowiada, że powodowie nie mają odpowiedniej legitymacji do dochodzenia części roszczeń dotyczących obchodzenia zabezpieczeń. Równolegle firma podtrzymuje stanowisko, że wykorzystanie materiału do treningu modeli stanowi fair use. W dokumentach procesowych Suno opisuje trening jako techniczny proces prowadzący do stworzenia nowego produktu, a wytwórnie przedstawiają tę samą praktykę jako nieuprawnione kopiowanie chronionych nagrań.
Nowy pozew z 18 września nie jest tym samym postępowaniem
18 września Universal i Sony wniosły w Bostonie drugi pozew przeciwko Suno. Dotyczy on 60 202 nagrań i zawiera nowe zarzuty odnoszące się również do modeli v6. Powodowie twierdzą, że nawet jeśli v6 został wytrenowany od podstaw bez danych Universal i Sony, mógł korzystać z wiedzy lub sygnałów pochodzących ze starszych modeli.
To są zarzuty powodów, a nie ustalenia sądu. Warto też oddzielić je od pierwszej sprawy, w której Suno złożyło wrześniową odpowiedź dotyczącą YouTube i YT-DLP. Oba postępowania są powiązane tematycznie, ale mają odrębne akta i zakres roszczeń.
Co to oznacza dla twórców korzystających z Suno?
Na dziś dokumenty nie mówią, że utwory wygenerowane przez użytkowników są automatycznie bezprawne ani że konkretne outputy naruszają prawa do nagrań wskazanych w pozwach. Spór dotyczy przede wszystkim sposobu pozyskania materiału treningowego, prawa do jego użycia oraz wpływu generatywnej AI na rynek muzyczny.
Osobno rozwija się komercyjna część historii Suno. Firma zawarła umowy z Warner Music Group, BMG i Believe, a model Suno v6 został przedstawiony jako nowa generacja przygotowana z partnerami branżowymi. Sam fakt zawierania nowych umów nie rozstrzyga jednak wcześniejszych sporów o trening starszych modeli.






